Tarta porowa

 Marzy mi się własny ogródek, póki co zadowalam się hodowlą ziół na balkonie.
tarta z porem i serem
Mam jednak szczęście, mama  mojego narzeczonego ma ogród pełen kwiatów
i warzyw.
Oczywiście dzieli się z nami plonami swojej pracy.
Drugim źródłem pysznych warzyw jest Lokalny Rolnik.
Niedawno dostałam torbę pełną porów. Przypomniałam sobie o tarcie,
która kiedyś mnie zachwyciła swoim wyglądem i postanowiłam podjąć próbę
jej przygotowania.

Próba okazała się udana więc dzielę się z Wami przepisem.

tarta porowa
Robiąc zdjęcie powyżej zostałam posądzona o próbę kradzieży porów z pola 😉
Nigdy tego nie zrobiłam i nawet nie przyszło mi to do głowy,
po prostu nie mogłam powstrzymać się przed zrobieniem zdjęcia,
tak pięknie wyglądało to pole porów.

Tarta porowa

Składniki:

Ciasto
  • 200 gr mąki
  • 100 gr masła
  • 1 żółtko
  • 1 ł. Soli
  • 50 ml wody

Farsz
  • 2 pory (jasne części)
  • 4 jajka
  • 200 gr kwaśnej śmietany
  • 50 gr twardego sera dojrzewającego
  • Sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku 

tarta por ser
Najpierw przygotowuję ciasto. Siekam masło z mąką.
Następnie dodaję sól, żółtko i wodę i wszystko wyrabiam razem.
Jeśli macie robota to lepiej wyrobić w nim ciasto gdyż nie rozpuszczamy masła jak to ma miejsce w przypadku wyrabiania ręcznego (sprawdzona rada od Joanny z Królestwa Garów).
Gotowe ciasto chowam na godzinę do lodówki.
Pory kroję w plasterki. Najładniejsze plasterki zostawiam do dekoracji wierzchu tarty.
Śmietanę rozrabiam z jajkami. Doprawiam solą, świeżo roztartym pieprzem
i startą gałką.
Dodaję drobno starty ser.
Do gotowej masy wrzucam pokrojonego pora i mieszam wszystko razem.
Ciasto na tartę wyjmuję z lodówki i rozwałkowuję okrągły placek o grubości ok. 3 mm. Wykładam ciastem formę (standardową 24 cm), sztukując i naprawiając ewentualne dziury.
Następnie wlewam farsz, wyrównuję i układam na wierzchu odłożone plasterki pora, delikatnie dociskając by w miarę możliwości zanurzyły się w farszu.
Tartę wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury  190 stopni (w przypadku mojej kuchenki gazowej ustawiam termoregulator na  4 w skali 1-8) i piekę ok. 30 minut,  aż brzegi ciasta zaczną się złocić, a farsz zetnie.
tarta porowo-serowa
Upieczona tarta jest gotowa do zjedzenia od razu na ciepło lub później na zimno lub odgrzana.
Dla mnie to świetny pomysł na drugie śniadanie do pracy lub szkoły.
Zabierzecie takie ze sobą?

P.S. To moja pierwsza tarta w życiu i na pewno będą następne 😉

Zimowy obiad wege

Kasza krakowska ze świeżymi warzywami

To że kasze są zdrowe wiedzą chyba wszyscy,
ale większość z nas podaje je z ciężkimi, tłustymi sosami mięsnymi.
Lubię mięso, ale w mojej diecie pojawia się najwyżej raz do dwóch w tygodniu.

letnie danie

 Pyszną i zdrową kaszę można przyrządzić z warzywami. Będzie świetnym pomysłem na lekki, letni obiad.

Przygotowana przeze mnie kasza krakowska ze świeżymi warzywami jest moim rozwiązanie gdy nie mam dużo czasu na robienie obiadu lub gdy mam lenia.
Łatwo i przyjemnie, a na dodatek lekko i zdrowo. I to jak.

Kasza krakowska to łamane, nie palone ziarna gryki. 
kasza krakowska z warzywami
Jest produktem bezglutenowym, pełnym witamin i składników mineralnych.
Zawiera sporo witamin z grupy B m.in. B1 B2, kwas foliowy i PP; minerały: magnez, fosfor, potas, a także żelazomiedźcynk, wapń, mangan
czy krzem, który korzystnie wpływa na  paznokcie i włosy. 

Zawiera również rutynę, która wspomaga nasze naczynia krwionośne.
Kasza gryczana jest też świetnym źródłem białka.

kaszka krakowska
Kasza krakowska ze świeżymi warzywami
Składniki:

(na 1 porcję)

  • 1/2 szklanki kaszy krakowskiej
  • 1- 1 i 1/2  szklanki wody
  • Sól do smaku
  • 3 rzodkiewki
  • 1 ogórek
  • 3 pióra dymki i/lub kilka listków naszych ulubionych ziół
  • Ewentualnie olej np. lniany, z ostropestu czy inny

Kaszę wrzucam do zagotowanej wcześniej wody i  solę. Gotuję na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając i w razie potrzeby dolewając gorącej wody.

Tym razem kasza jest dość gęsta, ale bardzo często dodaję więcej wody, żeby miała lekko lejącą się konsystencję.
Kasza gotuje się kilka minut. Po tym czasie zostawiam ją, żeby ostygła (zwłaszcza gdy chcę polać ją olejem, który nie powiniem być podgrzewany).

Rzodkiewkę i ogórki kroję w półplasterki. Dymkę kroję drobno.

Letnią kaszę mieszam z warzywami.
Posypuję listkami ziół i polewam zdrowym olejem. Mój ulubiony to lniany.
kasza krakowska


Szybki, zdrowe i do tego smaczne danie gotowe.
Według mnie świetne na letnie, upalne dni.

Macie swoje sposoby, na szybkie i lekkie dania?

Przepis dodaję do akcji:
Lekkie i szybkie dania na upalne dni

Omlet ze szparagami i kozim serem

Sezon na szparagi trwa od kwietnie, a kończy się wraz z czerwcem.
Niestety!
Jestem wielką fanką szparagów, zwłaszcza zielonych, dlatego chcę wykorzystać ostatnie dni gdy mogę je dostać.
szparagi na śniadanie
Cieniutki pędy lubię chrupać na surowo, ale dodaję je też do sałaty.
Często też robię pyszne szparagowe risotto

Tym razem przygotowałam omlet ze szparagami i kozim serem.

Jak pewnie wiecie szparagi uważane są za afrodyzjak.
Pewnie trochę dzięki swojemu kształtowi.
Na pewno też dzięki swym wartością odżywczym.

Są źródłem witaminy C i E, karotenu, potasu, wapnia, cynku,
a także błonnika i przeciwutleniaczy. Zawierają też dużo kwasu foliowego. Dziesięć ugotowanych pędów zapewnia ok. 50 % dziennego zapotrzebowania
na tą witaminę.
Mają też niską wartość energetyczną więc osoby na diecie mogą spożywać szparagi bez obaw.
100 gram szparagów to tylko 17 kcal!
Walory szparagów doceniano już w starożytności. 
Ich wizerunki są obecne na egipskich sarkofagach sprzed 5 tyś. lat.
Rzymianie je uwielbiali.
Jadali szparagi na gorąco,  z roztopionym masłem, 
doprawione solą,  pieprzem i skropione sokiem z cytronu. 
Cytron to rodzaj cytrusów. 
Przez lata podawałam je podobnie
Tylko skrapiałam sokiem z cytryny i dodawałam czosnek.

Należy pamiętać,  żeby do gotowania zielonych szparagów nie dodawać cytryny, bo zrobią się szare.
szparagi zielone
Omlet ze szparagami i kozim serem
Składniki:
(na dwie porcje)
  • pół pęczka zielonych szparagów
  • 1 czerwona cebula
  • 4 lub 6 jajek
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa i łyżka masła klarowanego do smażenia
  • pieprz świeżo mielony, ewentualnie sól do smaku
  • kawałek sera koziego dojrzewającego

Czerwoną cebulę kroję na ćwiartki, a następnie w plasterki.
Szklę ją na oliwie i dodaję szparagi pokrojone w małe kawałki
i czosnek w plasterkach.
Doprawiam pieprzem, ale nie dodaję soli, żeby zachować słodycz szparagów.
Smażę bardzo krótko by szparagi zachowały swą jędrność.
Jajka rozbełtuję w misce, doprawiam solą.
Podsmażone szparagi dodaję do jajek i mieszam dokładnie.
Na dwóch patelniach, o średnicy ok. 24 cm, rozpuszczam masło
i wylewam na nie po połowie jajek ze szparagami.
Smażę na bardzo małym ogniu.
Pod koniec smażenia układam na omletach cieniutkie plasterki koziego sera (lub grubsze jeśli wolicie).
Gdy ser się rozpuści pyszny omlet jest gotowy do jedzenia.
Skusicie się?
omlet ze szparagami

Zauważyłam, że niektórzy odcinają zdrewniałe końcówki szparagów.
Lepiej jest delikatnie wygiąć szparag,
a jego koniec złamie się we właściwym miejscu.

Arabski tabbouleh po polsku

Zmiany, zmiany, zmiany.
Praca, przeprowadzka, wielkie plany na przyszłość.
W moim życiu tyle się dzieje, że sama czasem nie mogę nadążyć 🙂
Potrzeba chwili, żeby wszystko poukładać i móc działać dalej.
  

arabska sałatka tabul
W tym zabieganiu udało mi się skorzystać z zaproszenia koleżanki,
Trenera Zdrowej Diety, i wziąć udział w warsztatach.
Warsztaty miały związek z promocją książki Pani Beaty Sadowskiej
pt. „I jak tu nie jeść!”. 
Odbyły się w Pracowni kulinarnej Miele, a uczestników wyłonił konkurs zorganizowany przez magazyn KUKBUK.

Warsztaty były okazją do spędzenia czasu
z innymi miłośnikami dobrego jedzenia i poznania kilku fajnych przepisów.
Przepisów zdrowych, lekkich, a także (co dla wielu smakoszy ważne) bezglutenowch i bezmlecznych. 
Przygotowaliśmy pyszne curry z marchewki i mango, krem z buraków i suszonych pomidorów, mój ukochany hummus w wersji z pieczona papryką, a na deser lody bananowo-kokosowe z imbirem i wanilią.
Wiosna w pełni więc pewnie wielu z Was spędza wolny czas na świeżym powietrzu, uprawiając sport.
Ja na przykład staram się kilka razy w tygodniu jeździć na rowerze.
To jeden z powodów, dla których ostatnio rzadziej można spotkać mnie tutaj 😀
Sport to zdrowie!
Zdrowie warto też wspomóc dietą.
Gdy na dworze coraz cieplej z chęcią sięgamy po lekkie dania.
Zwłaszcza, że lato tuż, tuż 😉

arabski tabbouleh po polsku

Dla zdrowia przygotowałam pyszną arabską sałatkę tabbouleh.
Spolszczyłam ją jednak zamieniając kuskus lub burgul
na moją ulubioną kaszę jaglaną.
Wierzcie, sprawdziła się genialnie!

Arabski tabbouleh po polsku

Składniki:
(5-6 porcji)
  • 250 gr kaszy jaglanej
  • 3 spore ogórki gruntowe
  • 2 spore pomidory
  • Duża papryka
  • Duża cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • Sok z 1 cytryny
  • 8 łyżek oliwy
  • Natka pietruszki 
  • Mięta
  • Sól i pieprz do smaku
  • ewentualnie odrobina posiekanego chili

Kaszę jaglaną gotuję w sporej ilości osolonej wody, na sypko.
Gdy jest al dente, odcedzam.
Można ewentualnie przepłukać zimną wodę, żeby się dalej nie gotowała.
Pomidory i ogórki oczyszczam z soczystego miąższu.
Z pomidorów, dodatkowo, możemy zdjąć skórę.
Paprykę, cebulę, ogórki i pomidory kroimy w drobniutką kostkę.
Warzywa mieszamy z kaszą. Dodajemy wyciśnięty czosnek i chili.
Natkę i miętę siekamy dość drobno. Dodajemy do warzyw z kaszą.
Natka i mięta powinny stanowić sporą część sałatki.
Dodajemy oliwę i sok z cytryny, doprawiamy pieprzem i solą do smaku.
Wszystko dokładnie mieszamy.

jedzenie do pracy

Sałatka taka świetnie sprawdzi się jako lekki i zdrowy posiłek,
a także jako dodatek do dań z grilla.
Dla mnie tabbouleh to świetny pomysł na drugie śniadanie lub lunch do pracy.
Pan B. się ze mną zgadza i chętnie zabiera ze sobą takie danie.
Przepis dodaję do akcji:

Sałatki na grilla         Nowalijki w kuchni

Suflet brokułowy

Właśnie minęły dwa lata odkąd jestem członkiem blogosfery i odkąd dzielę się z Wami przepisami.
Pierwszym daniem, które dla Was ugotowałam była zupa z dyni.
Nie będę ukrywać, że bardzo mi tu dobrze i zostanę jeszcze długo.

brokuły pieczone
Mam kilka pomysłów na rozwój tematyki bloga, ale jak to zwykle bywa na wszystko potrzeba czasu.

Liczę jednak, że już niedługo się uda coś zrobić w tym kierunku.
Trzymajcie kciuki.

Oczywiście urodziny trzeba uczcić jakimś jedzeniem więc upiekłam suflet brokułowy.

Przepis znalazłam w jednej z wielu książek zalegających na półkach w naszej restauracji.
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym go trochę nie zmodyfikowała
i urodzinowa przekąska gotowa.

brokuły pieczone



Suflet brokułowy

Składniki:
(na 5 porcji)
  • 1 duży brokuł
  • 350 ml śmietany 10 lub 12%
  • 4 jajka (żółtka oddzielone od białek)
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • masło do wysmarowania foremek
Oprócz wyżej wymienionych w przepisie dodałam jeszcze:
  • gałkę muszkatołową
  • ser owczy, wędzony (oscypek)
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • kilka gałązek koperku
Brokuła oczyściłam i ugotowałam.
Następnie zmiksowałam go ze śmietaną i żółtkami.

Dodałam drobno starty ser, sól, pieprz i gałkę muszkatołowy i posiekane pietruszkę i koperek.
Białka ubiłam na sztywną pianę.

Dodawałam zmiksowane brokuły porcjami, delikatnie łącząc je z białkiem.

Gotową masę przełożyłam do 5 foremek wysmarowanych masłem.
Piekłam przez ok 40 minut w temperaturze 220 stopni Celcjusza.

suflet brokułowy

Gotowy suflet można podać jako przystawkę lub dodatek do głównego dania.

Można też zabrać do pracy na drugie śniadanie.

W oryginalnym przepisie  podawany był z pastą z oliwek.

A ja jeszcze się zastanowię z czym go podać.

Omlet gryczany

Czy zdarza Wam się wyrzucać jedzenie?
Jak często gotujecie np. makaron, kaszę czy ziemniaki, a potem okazuje się,  że to stanowczo za dużo?
Z ziemniaków,  wiadomo, można następnego dnia zrobić kopytka.
A co z taką kaszą gryczaną?
co z kaszy gryczanej

Oto mój pomysł co zrobić z kaszą gryczaną gdy ugotuje się jej za dużo.

Kasza gryczana jest zdrowa. Jest źródłem m. in. magnezu, którego zwykle nam brakuje.
Pomaga też oczyszczać organizm o czym wspominałam Wam w przepisie na kaszę gryczaną z warzywami.
Ponieważ lubię gdy mój dzień zaczyna się dobrze dlatego staram się codziennie zjeść solidne śniadanie. 
Dobre śniadanie da nam energię na cały dzień,  a gdy robi się chłodno na dworze jest to tym bardziej ważne. 
I właśnie takie sycące śniadanie przygotowuję, wykorzystując pozostałą z dnia poprzedniego kaszę gryczaną.
omlet z kaszą gryczaną

Omlet gryczany
Składniki:
(na 1 omlet)
  • Pół paczki ugotowanej kaszy gryczanej
  • Pół cebuli
  • Ząbek czosnku
  • 3 jajka
  • Sól i świeżo mielony pieprz
  • Oliwa i Masło do smażenia 
  • Odrobina sera, najlepiej twardego, do starcia na wierzch

Cebulę kroję w drobną kostkę i szklę na oliwie. Dodaję wyciśnięty czosnek.
W misce rozbełtuję jajka.
Do cebuli z czosnkiem dodaję kaszę.  Solę i pieprzę do smaku, pamiętając,
że dodam jeszcze jajka.
Mieszam wszystko dokładnie.
Kaszę z dodatkami wrzucam do miski z rozbełtanymi jajkami i mieszam.
Na patelni rozpuszczam masło i wylewam masę.
Smażę z dwóch stron, aż się zrumieni.
Po przywróceniu na drugą stronę dodaję jeszcze odrobinę masła,
a na wierzch ścieram ser.
Tym razem użyłam oscypka.

Gotowy omlet wykładam na talerz i dekoruję natką.

kasza gryczana

Smaczne i sycące śniadanie gotowe 🙂
No i nie musimy nic wyrzucać, gdy tyle dzieci nie ma co jeść.
Przy okazji zachęcam Was do codziennego klikania w brzuszek pajacyka na 

Sałatka z kalafiora

O swoje zdrowie warto dbać zawsze.
Gdy przychodzi jesień, a po niej zima jesteśmy narażeni na wiele bakterii
i wirusów.
Zdrowy i silny organizm poradzi sobie z nimi bez problemu.

Równowaga kwasowo-zasadowa naszego organizmu to ważny element
dbania o nasze zdrowie.
świeży kalafior
W przepisie na kaszę gryczaną z warzywami wspominałam Wam, że spożywamy bardzo duże ilości pokarmów kwasotwórczych i do czego może to prowadzić.

Obiecałam też opisać produkty zakwaszające i alkalizujące.


Do produktów zakwaszających należą mięso i jego przetwory, ryby,drób, jaja, również produkty zbożowe (choć w mniejszym stopniu).

Produktami alkalizującymi są owoce i warzywa oraz mleko. Np. ziemniaki, buraki, pomidory, z owoców np. wiśnie, jabłka.

Należy pamiętać, że kwaśny smak o niczym nie świadczy.
Taka cytryna jest owocem mocno alkalizującym, dlatego przed śniadaniem polecam Wam szklankę wody z sokiem z cytryny.

sałatka kalafiora

Korzystając z tego, że na straganach jeszcze pełno pysznych warzyw, przygotowałam sałatkę z kalafiora.

Jest prosta i pyszna. Jako przekąska albo dodatek do dań.

Sałatka z kalafiora

Składniki:
  • główka kalafiora
  • mała puszka kukurydzy
  • 1/3 pęczka natki
  • świeżo mielony pieprz i sól do smaku
  • majonez, jogurt lub po prostu oliwa
Opłukanego kalafiora skrajami drobno. Wrzucamy do miski. dodajemy kukurydzę, posiekaną natkę i doprawiamy solą i pieprzem.
Dodajemy majonez lub jogurt, ewentualnie skrapiamy oliwą. Ja lubię też olej lniany i chętnie zastąpię nim majonez.
kalafior świeży
Mieszamy dokładnie i pyszną sałatkę mamy gotową.
Osobiście lubię surowego kalafiora i zawsze podjem różyczkę zanim wrzucę go do gotowania, dlatego ta sałatka jest dla mnie stworzona 🙂
Smacznego!

Małe wspomnienie lata 😉

*informacje o równowadze kwasowo-zasadowej organizmu pochodzą z książki „Podstawy Nauki o Żywieniu Człowieka” napisanej pod redakcją prof. Wojciecha Roszkowskiego, Wydawnictwo SGGW

Bezglutenowy chleb z suszonymi pomidorami

Bezglutenowy chleb z suszonymi pomidorami

Jakiś czas temu, ze względów zdrowotnych, postanowiłam przejść na dietę bezglutenową. 
Jestem na niej od świąt, ale na efekty poczekam jeszcze kilka miesięcy. Ciekawe co z tego wyjdzie. Zrezygnowałam np. z tak uwielbianych przeze mnie makaronów.Choć już znalazłam dla nich kilka alternatyw, ale jeszcze nie wypróbowałam.
olej rzepakowy

Sądzę, że jednym z największych problemów dla osób przechodzących na taką dietę jest brak substytutu dla chleba. W końcu chleb to podstawa naszego wyżywienia.
Przyznam się, że dla mnie nie był to problem, bo rzadko go jadałam.
Mimo to postanowiłam wypróbować przepis na chleb, który od jakiegoś czasu pieczemy z moją współlokatorką.

Upiekłam tak pyszny chleb, że nawet nie trzeba na nim nic kłaść.
Przygotowanie go jest bardzo łatwe, wymaga jednak trochę czasu, bo dobrze jest zostawić ciasto, w formie, na noc.
Zrobiłam go z pestek dyni, słonecznika i nasion lnu, dodałam wody i oleju rzepakowego.
 Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega-3 i dlatego zastąpiłam nim oklepaną oliwę, która występowała w oryginalnym przepisie.
chleb bezglutenowy
Kwasy omega-3 mają pozytywne działanie na nasz organizm. M.in. spowalniają starzenie się komórek i dobrze wpływają na stan i wygląd naszej skóry.
Bardzo ważna jest też równowaga między kwasami omega-3 i omega-6. Niestety w naszej diecie jest zbyt dużo kwasów omega-6, dlatego warto dla poprawy tego stosunku spożywać produkty bogate w omega-3.

Bezglutenowy chleb z suszonymi pomidorami

Składniki:
  • 1 szklanka pestek dyni
  • 1 szklanka pestek słonecznika
  • 1 szklanka wody
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego lub oliwy
  • 200 gram zmielonego siemienia lnianego
  • sól do smaku
  • suszone pomidory
  • czarne oliwki
  • czarnuszka do posypania chleba
Siemię najlepiej kupić w nasionach i samemu zmielić. Bardzo wygodnie mieli się je w młynku elektrycznym. Można podjąć próby zmielenia blenderem, ale siemię może znaleźć się w najodleglejszych zakątkach kuchni 😉 Gaba coś o tym wie 😀
Pestki wrzuciłam do miski i dodałam do nich część wody. Zmiksowałam. Dodałam sól, siemię, wodę, olej i wszystko wyrobiłam na jednolitą masę. 
Następnie dodałam pokrojone dość drobno pomidory i oliwki.
Wymieszałam i przełożyłam do formy i posypałam czarnuszką.
Zostawiłam, przykryte ściereczką, na całą noc.
Rano wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni Celcjusza na 20 minut.
Teraz zajadam się tym pysznym i zdrowym chlebem.

Placki marchewkowe

Placki marchewkowe

Miałam je przygotować na powitanie wiosny, ale chyba jestem troszkę spóźniona.

Na szczęście w tym roku wiosna wynagradza nam koszmar minionego roku, gdy wiosnę spędzaliśmy pod śniegiem. 4 kwietnia brnęliśmy ze znajomymi po śniegu sięgającym kolan, podczas zwiedzania Twierdzy Modlin.

A oto wiosenne placki z marchewki.

marchewka inaczej

Z tymi placuszkami to zabawna historia jest.

Przepis na te placki to jeden z pierwszych przepisów jakie opublikowałam na swoim blogu. Jednak zniknął 😉 Musiałam coś niechcący kliknąć i pyk, nie ma 😉
Przez chwilę, myślałam, że mi się tylko wydaję, że go pisałam. Jednak znalazłam go w archiwum agregatora. 
Czyli jednak nie zwariowałam 😉

Z chęcią podzielę się tym przepisem jeszcze raz 😀

Nasz Mistrz Zen Czaj, Szef Kuchni, w restauracji Honey, w której kiedyś pracowałam, robił takie placki marchewkowe mojej przyjaciółce wegetariance.
 Może nie jestem wegetarianką, ale mi też zawsze bardzo smakowały 😉

Placki marchewkowe

Składniki:

  • 2 spore marchewki
  • Garść pistacji
  • Jajko
  • 3 cm Imbiru
  • Siemię lniane, częściowo zmielone
  • Otręby owsiane
  • 2-3 łyżki mąki
  • Sól i pieprz do smaku
  • Olej do smażenia

placki marchewkowe
Marchewki ścieram na grubych oczkach tarki. Dodaję do niej wszystkie składniki. Mieszam wszystko.
 Doprawiam solą i pieprzem do smaku.

Formuję nieduże placuszki i układam na rozgrzanym oleju. Smażę do czasu gdy się lekko zrumienią i będą miękkie w środku.

Gotowe układam na talerzu i zjadam.

Można je polać sosem np. jogurtowym albo wykorzystać jako dodatek do dania mięsnego.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Marchew w roli głównej 2

Zielony krem z porów

Tym czasem na weekend prognozy marne. Deszcze ze śniegiem :/
To było do przewidzenia, w końcu zaplanowałam wycieczkę rowerową na niedzielę 🙂
Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami.
Myślami już jestem przy śniadaniach na naszym balonie, w ciepłe poranki.Niecierpliwie też czekam na wiosenne warzywa i kolory.

Gdyby dopadła Was brzydka pogoda to mam pewną, smaczną alternatywę 😀

Zapraszam Was na zupę krem z porów.

Zielony krem z porów

 Por jest źródłem fosforu, wapnia, zawiera też witaminę C, i niewielkie ilości witaminy B1, B2,karotenu i kwasu nikotynowego.
Wzmocnienie w trakcie wiosennego przesilenia.
Składniki:
  • 3 dorodne pory
  • 2 ziemniaki
  • pietruszka, marchewka,seler, cebula na wywar (dodaję ziele i liść laurowy)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia imbiru
  • sól i pieprz do smaku
  • odrobina oleju
Z warzyw gotuję wywar, którym podleję pory.

Jasne części porów kroję w plastry i smażę na patelni wraz z czosnkiem i imbirem.

Dodaję wywar i wrzucam pokrojone w kostkę ziemniaki.

Gdy wszystkie składniki są miękkie, miksuję zupę na krem.

Doprawiam solą i pieprzem.

Teraz pozostaje już tylko zjeść taką pyszną zupę i pójść na rower 🙂