Pasta alla Norma

Jakiś czas temu słuchałam swojej ulubionej audycji kulinarnej prowadzonej przez Pawła Lorocha, który bardzo smakowicie opowiada o jedzeniu 😀
Wspomniał w audycji pastę alla Norma, klasyczną włoską pastę.
Jako wielka fanka makaronów postanowiłam ją przygotować.
Pasta alla Norma to danie kuchni sycylijskiej.
Podobno swoja nazwę zawdzięcza operze Vincenzo Belliniego pt. Norma.

Składniki:

  • 1 bakłażan
  • puszka pomidorów pelati lub dobre i aromatyczne świeże pomidory
  • dwa ząbki czosnku
  • ser Ricotta
  • świeża bazylia
  • garść makaronu
  • sól i pieprz do smaku

Bakłażany pokrojone w kostkę wrzuciłam na patelnię i smażyłam do czasu aż się ładnie zrumieniły.
Myślę, że można nawet podpiec je chwilę w piekarniku dla uzyskania aromatu.
Nie dodawałam oliwy, bo bakłażany wchłonęły by cały tłuszcz.
Pokrojone bakłażany można wcześniej posolić i zostawić je na 30 minut, co pozbawi je goryczki, ale wydaje mi się, że młode bakłażany jej nie mają.
Gdy nabrały koloru i aromatu dodałam do nich pomidory.
Przyprawiłam czosnkiem, solą i pieprzem.
Dusiłam pod przykryciem dłuższą chwilę

.

Ugotowany al dente makaron wyłożyłam na talerz, ułożyłam na tym sos i obficie posypałam bazylią.

Wykończyłam danie układając kilka łyżeczek sera ricotta na wierzchu.

Było pyszne. Mniam!!!

A Wy co przygotujecie z bakłażanów?

Przepis dodaję do akcji:

Amerykański burger w polskiej kuchni

Podoba mi się ten tydzień, a co najfajniejsze to to, że jeszcze się nie skończył.
Dziś byłam w fajnym miejscu, o którym napisze oddzielny post 😉
Tydzień zaczął się bardzo dobrze, od koncertu w poniedziałkowy wieczór.
Jakiś czas temu przyłączyłam się do SkaRewolucji i podążam za SkaŚwiatłem.
Od dawna słucham reggae, raggamuffin  itp. ale jakoś do tej pory omijałam to co najważniejsze, to co było na początku i od czego wzięło się wszystko inne.
Bo na początku było SKA.
Stąd też koncert amerykańskiej grupy The Toasters, grającej ska od 29 lat był obowiązkiem, ale też ogromną przyjemnością.
W związku z koncertem wczoraj postanowiłam przygotować danie, które najbardziej kojarzy mi się z kuchnią amerykańską, a jest nim burger.

Choć jak wiadomo kuchnia amerykańska jest wynikiem mieszania się i modyfikowania kuchni z całego świata.
I tak podobno burgery i hot dogi to modyfikacje dań niemieckich.

Swojego burgera postanowiłam przygotować z mięsa indyka, sama przygotowałam prosty sos, a jako dodatków użyłam, oprócz sałaty, bakłażana, pomidorków koktajlowych i cebuli.
Składniki:
  • 4 bułki do hamburgerów
  • 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
  • 1 jajko
  • 2 cebule
  • nieduży bakłażan
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • sałata
  • ząbek czosnku
  • jogurt i odrobina majonezu na sos
  • świeże /ewentualnie suszone zioła do sosu
  • sól, pieprz i chili do przyprawienia
  • oliwa do smażenia

Mięso na burgery przyrządzamy wg. własnego uznania.
Ja dodaję pokrojoną w kosteczkę i podsmażoną cebulę, jajko oraz doprawiam solą i pieprzem.
Formuję burgery i smażę.
Bułki podgrzewam na patelni, pod pokrywką.

Jako dodatek wykorzystałam bakłażana.
Pokroiłam go w plastry, posypałam solą i pieprzem i delikatnie smażyłam na niewielkiej ilości tłuszczu, aż zrobił się miękki.
Do jogurtu wymieszanego z majonezem dodałam rozgnieciony czosnek, zioła i chili.

Na ciepłej bułce ułożyłam sałatę i burgera. Na wierzch położyłam dodatki i polałam sosem.
No i zjadłam, Mniam.
Często zamiast sałaty używam szpinaku.
Jakie danie Wam kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej?