Tłusty czwartek

Jaki dziś smakowity dzień.
Można bezkarnie najeść się pączków i faworków.
Staram się co roku robić faworki, bo bardzo je lubię, ale tym razem się nie udało. Oczywiście z powodu pędzącego czasu.
Za rok się uda.

Słyszałam dziś w radio rozmowę z panem Łukaszem Blikle na temat pączków.
Nie wpadłabym na to, że kiedyś pączki robiono z mięsem, choć po zastanowieniu wydaje się to logiczne.
Była to jedna z ostatnich okazji na zjedzenie dobrych i tłustych dań przed postem.

Przemysł cukierniczy zaczął się rozwijać dopiero w drugiej połowie XIX wieku, gdy cukier zyskał popularność.
Do tego czasu słodkie wyroby to były głównie pierniki.
Wiedzieliście o mięsnych pączkach?
Chętnie bym takich spróbowała, tylko może bez lukru 😉 , a Wy?