Sernik z rodzynkami

Sernik z rodzynkami.
Nowy Rok się zaczął, a ja się trochę zagapiłam i przez chwilę mnie tu nie było.

Wiecie, trzeba poczynić postanowienia, coś przemyśleć, a na dodatek musiałam podjąć jedną z ważniejszych decyzji w moim życiu. I podjęłam 😀

Trochę się boję, czy się sprawdzę, ale z drugiej strony już nie mogę się doczekać.

To będzie nowy ciekawy etap w moim życiu.
Po nim zostanie mi tylko własna restauracja do otwarcia 😉
domowy sernik
Tą wielką zmianą pochwalę się już niedługo, a dziś, dzielę się z Wami przepisem na sernik z rodzynkami, który przygotowałam  na powitanie Nowego Roku.

Mój ulubiony pieczony sernik z rodzynkami.
Można przygotować go na spodzie, jednak u mnie w domu robimy go bez.
Z podanego przepisu wychodzi klasycznej wielkości keksów, ale jeśli macie kilku łasuchów w domu to polecam podwojenie ilości składników.
Sernik z rodzynkami
  • 1 kg sera na sernik
  • 250 gram cukru
  • 5 jajek
  • 1 łyżka maki ziemniaczanej
  • 1 łyżka kaszy manny lub krupczatki
  • garść rodzynek
  • łyżeczka olejku waniliowego
  • masło do wysmarowania i manna wysypania formy

Wszystkie składniki, po za rodzynkami wrzucam do makutry(można stopniowo, można na raz) i ucieram na gładka masę.
Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni.
Przygotowuję formę na ciasto.
Do masy dodaję rodzynki, mieszam i wszystko wlewam do formy.
Wstawiam do piekarnika na 40-50 minut.
Piekę do momentu, aż wierzch ciasta mocno się zrumieni.

sernik z rodzynkami

Mój ulubiony sernik jest gotowy.
Idealny by przywitać Nowy Wspaniały Roku.
Składałam Wam już życzenia, ale zrobię to jeszcze raz.
Dobrych życzeń nigdy za dużo 😉
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.
Życzę Wam spełnienia marzeń, które macie i tysiąca nowych by miało co spełniać się w kolejnych latach 😉

Meksykańska skacząca fasola

Fasola pochodzi z Ameryki Południowej i przywędrowała do Europy po „odkryciu” Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.
Fasola jest bardzo zdrowa.
Zawiera dużo białka o dobrym składzie aminokwasowym, a na dodatek dobrze przyswajalnego przez nasz organizm.
Postanowiłam przyrządzić sałatkę z czerwonej fasoli.
Jest bardzo prosta. Można ja jeść samą, a także jako dodatek do dań.

Składniki:
Zdjęcie pochodzi z Wikimedia Commons
  • puszka czerwonej fasoli
  • mała cebulka
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • 10 dkg rodzynek sułtańskich
  • łyżka majonezu
  • pieprz do smaku

Fasolę odsączam z zalewy.
Cebulę kroję w bardzo drobną kosteczkę i dorzucam do fasoli.
Natkę siekam i wraz z rodzynkami dodaję do fasoli.
Pieprzę do smaku i dodaję majonez.
Mieszam wszystko i sałatka gotowa.
Warto wstawić ją na trochę do lodówki, żeby rodzynki lekko zmiękły i oddały trochę swojej słodyczy.
Jeśli uznacie, że jest za mało rodzynek, nie bójcie się dodać ich więcej.
Nawiązując do tytułu chciałam podzielić się wiedzą dlaczego skacząca fasola jest skacząca 😀
Piękne meksykańskie miasto Alamos jest stolicą skaczącej fasoli.
Strąki tej fasoli są ruchliwe dzięki maleńkiej larwie ćmy mieszkającej w środku!
Ciekawe, prawda?
Na koniec chcę się pochwalić moją kwitnącą cytryną!

Uwielbiam zapach jej kwiatów.
To jedna z moich roślinek.
Kiedyś pochwalę się innymi 🙂