Tarta porowa

 Marzy mi się własny ogródek, póki co zadowalam się hodowlą ziół na balkonie.
tarta z porem i serem
Mam jednak szczęście, mama  mojego narzeczonego ma ogród pełen kwiatów
i warzyw.
Oczywiście dzieli się z nami plonami swojej pracy.
Drugim źródłem pysznych warzyw jest Lokalny Rolnik.
Niedawno dostałam torbę pełną porów. Przypomniałam sobie o tarcie,
która kiedyś mnie zachwyciła swoim wyglądem i postanowiłam podjąć próbę
jej przygotowania.

Próba okazała się udana więc dzielę się z Wami przepisem.

tarta porowa
Robiąc zdjęcie powyżej zostałam posądzona o próbę kradzieży porów z pola 😉
Nigdy tego nie zrobiłam i nawet nie przyszło mi to do głowy,
po prostu nie mogłam powstrzymać się przed zrobieniem zdjęcia,
tak pięknie wyglądało to pole porów.

Tarta porowa

Składniki:

Ciasto
  • 200 gr mąki
  • 100 gr masła
  • 1 żółtko
  • 1 ł. Soli
  • 50 ml wody

Farsz
  • 2 pory (jasne części)
  • 4 jajka
  • 200 gr kwaśnej śmietany
  • 50 gr twardego sera dojrzewającego
  • Sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku 

tarta por ser
Najpierw przygotowuję ciasto. Siekam masło z mąką.
Następnie dodaję sól, żółtko i wodę i wszystko wyrabiam razem.
Jeśli macie robota to lepiej wyrobić w nim ciasto gdyż nie rozpuszczamy masła jak to ma miejsce w przypadku wyrabiania ręcznego (sprawdzona rada od Joanny z Królestwa Garów).
Gotowe ciasto chowam na godzinę do lodówki.
Pory kroję w plasterki. Najładniejsze plasterki zostawiam do dekoracji wierzchu tarty.
Śmietanę rozrabiam z jajkami. Doprawiam solą, świeżo roztartym pieprzem
i startą gałką.
Dodaję drobno starty ser.
Do gotowej masy wrzucam pokrojonego pora i mieszam wszystko razem.
Ciasto na tartę wyjmuję z lodówki i rozwałkowuję okrągły placek o grubości ok. 3 mm. Wykładam ciastem formę (standardową 24 cm), sztukując i naprawiając ewentualne dziury.
Następnie wlewam farsz, wyrównuję i układam na wierzchu odłożone plasterki pora, delikatnie dociskając by w miarę możliwości zanurzyły się w farszu.
Tartę wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury  190 stopni (w przypadku mojej kuchenki gazowej ustawiam termoregulator na  4 w skali 1-8) i piekę ok. 30 minut,  aż brzegi ciasta zaczną się złocić, a farsz zetnie.
tarta porowo-serowa
Upieczona tarta jest gotowa do zjedzenia od razu na ciepło lub później na zimno lub odgrzana.
Dla mnie to świetny pomysł na drugie śniadanie do pracy lub szkoły.
Zabierzecie takie ze sobą?

P.S. To moja pierwsza tarta w życiu i na pewno będą następne 😉

Zimowy obiad wege

Naleśniki gryczane z porem i szynką

Uwielbiam śniadania.
W mojej pracy podają jedno takie, któremu nie jestem w stanie się oprzeć.

Są to gryczane naleśniki z porem i szynką, zapieczone z serem.

naleśniki bezglutenowe

Zjadam je zwykle na drugie śniadanie, gdy pracuję w weekend.
Idealnie dodają mi energii 😀
Podpatrzyłam przepis, a teraz pragnę podzielić się nim z Wami.

Nadchodzi weekend więc będziecie mieli okazję je przygotować.

Naleśniki gryczane z porem i szynką

Dodatkowym atutem tych naleśników jest to, że są bezglutenowe,
więc mogą je zjeść również chorzy na celiakię.

Składniki:
(dwie porcje-4 naleśniki)
Farsz:
  • 2 pory, bez ciemnozielonych części
  • 5 plasterków szynki
  • 200 ml śmietanki 12% (nie śmietany)
  • odrobina oleju
  • gałka muszkatołowa, sól, świeżo mielony pieprz
  • żółty ser na wierzch
Ciasto na naleśniki:
(na 10 naleśników)
  • 150 g. mąki gryczanej
  • 2 jajka
  • odrobina soli
  • woda lub mleko do pożądanej gęstości
Ciasto:
Najpierw przygotowuję ciasto na naleśniki.
Ze względu na to, że użyłam bezglutenowej mąki gryczanej, zmodyfikowałam klasyczny przepis na naleśniki dodając więcej jajek.
Jajka wybiłam do naczynia. Dodałam trochę wody i dosypywałam mąki,
mieszając by składniki połączyły się.
Potem dodawałam wody do czasu uzyskania pożądanej gęstości ciasta.
Natłuściłam patelnię.
Moja babcia trzyma w zamrażarce kawałek słoniny,
którym przed każdym wylaniem ciasta, smaruje patelnię.
Ja robię to inaczej. Listek ręcznika papierowego moczę olejem i smaruję patelnię,
by była natłuszczona, ale bez pływającego tłuszczu.
Wylewałam ciasto łyżką wazową i smażyłam z obu stron do lekkiego zrumienienia.
Naleśniki z mąki gryczanej są odrobinę twardsze od klasycznych pszennych,
za to mają niesamowity smak.



Farsz:
Pora przekroiłam na pół i posiekałam w półplasterki.
Wrzuciłam na rozgrzany olej i smażyłam, aż lekko zmiękł.
Dodałam szynkę pokrojoną w kostkę.

Podlałam śmietanką.

Doprawiłam do smaku solą, starłam gałkę muszkatołową i dosypałam świeżo mielonego pieprzu.

Dusiłam do czasu gdy śmietana zgęstniała, a por osiągnął pożądaną miękkość.

Nałożyłam farsz na naleśniki i zwinęłam w rulonik.

Dwa ruloniki położyłam obok siebie na pergaminie i posypałam serem.

Zapiekałam w temperaturze 150 stopni na funkcji grill.

Gdy się ugrzały, ser rozpuścił i lekko zrumienił zaserwowałam naleśniki Panu B. na śniadanie.

Też bardzo przypadły mu do gustu.


Macie na nie ochotę?

Zielony krem z porów

Tym czasem na weekend prognozy marne. Deszcze ze śniegiem :/
To było do przewidzenia, w końcu zaplanowałam wycieczkę rowerową na niedzielę 🙂
Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami.
Myślami już jestem przy śniadaniach na naszym balonie, w ciepłe poranki.Niecierpliwie też czekam na wiosenne warzywa i kolory.

Gdyby dopadła Was brzydka pogoda to mam pewną, smaczną alternatywę 😀

Zapraszam Was na zupę krem z porów.

Zielony krem z porów

 Por jest źródłem fosforu, wapnia, zawiera też witaminę C, i niewielkie ilości witaminy B1, B2,karotenu i kwasu nikotynowego.
Wzmocnienie w trakcie wiosennego przesilenia.
Składniki:
  • 3 dorodne pory
  • 2 ziemniaki
  • pietruszka, marchewka,seler, cebula na wywar (dodaję ziele i liść laurowy)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia imbiru
  • sól i pieprz do smaku
  • odrobina oleju
Z warzyw gotuję wywar, którym podleję pory.

Jasne części porów kroję w plastry i smażę na patelni wraz z czosnkiem i imbirem.

Dodaję wywar i wrzucam pokrojone w kostkę ziemniaki.

Gdy wszystkie składniki są miękkie, miksuję zupę na krem.

Doprawiam solą i pieprzem.

Teraz pozostaje już tylko zjeść taką pyszną zupę i pójść na rower 🙂