Placki marchewkowe

Placki marchewkowe

Miałam je przygotować na powitanie wiosny, ale chyba jestem troszkę spóźniona.

Na szczęście w tym roku wiosna wynagradza nam koszmar minionego roku, gdy wiosnę spędzaliśmy pod śniegiem. 4 kwietnia brnęliśmy ze znajomymi po śniegu sięgającym kolan, podczas zwiedzania Twierdzy Modlin.

A oto wiosenne placki z marchewki.

marchewka inaczej

Z tymi placuszkami to zabawna historia jest.

Przepis na te placki to jeden z pierwszych przepisów jakie opublikowałam na swoim blogu. Jednak zniknął 😉 Musiałam coś niechcący kliknąć i pyk, nie ma 😉
Przez chwilę, myślałam, że mi się tylko wydaję, że go pisałam. Jednak znalazłam go w archiwum agregatora. 
Czyli jednak nie zwariowałam 😉

Z chęcią podzielę się tym przepisem jeszcze raz 😀

Nasz Mistrz Zen Czaj, Szef Kuchni, w restauracji Honey, w której kiedyś pracowałam, robił takie placki marchewkowe mojej przyjaciółce wegetariance.
 Może nie jestem wegetarianką, ale mi też zawsze bardzo smakowały 😉

Placki marchewkowe

Składniki:

  • 2 spore marchewki
  • Garść pistacji
  • Jajko
  • 3 cm Imbiru
  • Siemię lniane, częściowo zmielone
  • Otręby owsiane
  • 2-3 łyżki mąki
  • Sól i pieprz do smaku
  • Olej do smażenia

placki marchewkowe
Marchewki ścieram na grubych oczkach tarki. Dodaję do niej wszystkie składniki. Mieszam wszystko.
 Doprawiam solą i pieprzem do smaku.

Formuję nieduże placuszki i układam na rozgrzanym oleju. Smażę do czasu gdy się lekko zrumienią i będą miękkie w środku.

Gotowe układam na talerzu i zjadam.

Można je polać sosem np. jogurtowym albo wykorzystać jako dodatek do dania mięsnego.

Smacznego!

Przepis dodaję do akcji:

Marchew w roli głównej 2

Galaretka drobiowa

Mam takie wspomnienie.
Wracam późną nocą z przyjaciółkami z imprezy. Jestem strasznie głodna i marzę o tym by wrócić do domu i zjeść drobiową galaretkę z domowym majonezem.
Oczywiście zwykle nic takiego na mnie nie czekało, ale prawie przy każdym powrocie miałam ogromną ochotę na taki nocny posiłek.
drobiowa galaretka
Dzisiaj właśnie takim mały spełnionym marzeniem chcę się z Wami podzielić.

Swoją wersję przygotowuję ze skrzydełek drobiowych, ale jeśli wolicie inne mięso to bardzo proszę.
Galaretka drobiowa
Składniki:
  • 10 skrzydełek z kurczaka
  • dwie marchewki
  • pietruszka
  • pół pora
  • kawałek selera
  • mała cebula
  • 10 ziarenek ziela angielskiego
  • 5 listków laurowych
  • 25g  żelatyny
  • sól i pieprz w ziarnach
Oczyszczone skrzydełka wkładam do garnka i zalewam wodą, ale nie za dużo. Gdy się zagotuje solę i dodaję obraną marchewkę i pietruszkę, selera, pora oraz przypaloną cebulę. Wrzucam ziele, liście i pieprz.
Gotuję na wolnym ogniu.
Gdy skrzydełka są bardzo miękkie, gaszę ogień i zostawiam by wszystko ostygło.
galaretki z kurczaka
Tak naprawdę mamy teraz fajny wywar, a gdy byśmy dodali do gotowania kawałek wołowiny to pyszny rosół gotowy 😀
Gdy wszystko przestygnie, odcedzam na durszlaku, przelewając wywar do innego garnka.
Do wywaru dodaję żelatynę i mieszam by się dobrze rozpuściła.
Skrzydełka i warzywa kroję drobno.
Zawsze muszę się pilnować by za dużo nie zjeść, bo galaretki będą puste 😀

Dodaje wszystkie warzywa łącznie z porem (o ile go wcześnie nie zjem), ale jeśli czegoś nie lubicie to nie dodawajcie.
Pokrojone skrzydełka i warzywa wrzucam do wywaru z rozpuszczona żelatyną, mieszkam i rozlewam do miseczek.
Gdy wystygną chowam do lodówki.
Robię to zwykle wieczorem więc rano mam gotowe śniadanie. 
galaretki z kurczaka

Jeszcze tylko majonez i można siadać do śniadania 😀

Jestem zwolennikiem galaretek z majonezem, ale jeśli wolicie kwaśną wersję to polecam zamiast octu polać galaretkę sokiem z cytryny, a nawet limonki. Też dobre 😉

Myślę, że na jesienne śniadanie to dobra, sycąca propozycja, więc dodaję przepis do akcji: