Sałatka jarzynowa z pstrągiem

Za oknem iście wiosenne pogoda. Nawet ten lekki deszczyk.
W weekend wybieram się na Mazury szukać wiosny. 
Podobno z każdym dniem oznak wiosny przybywa.
Muszę sprawdzić osobiście.
Cieszę się na myśl o dłuższych i cieplejszych dniach.
Marzę również o cudownych nowalijkach.
Jednak na te prawdziwe trzeba jeszcze poczekać.

Radzę sobie hodując kiełki rzodkiewki na parapecie
i dojadając zimowe warzywa.
Z tych dostępnych zimą warzyw przygotowałam sałatkę.
Dodałam jajko, a na wierz położyłam pysznego wędzonego pstrąga.
Jedyne odstępstwo od sezonowości to posypanie sałatki szczypiorem dymki,
ale kiełki rzodkiewki byłyby tu jak najbardziej na miejscu.
Po pomysł na tę sałatkę sięgnęłam do jesiennej karty restauracji Nabo, autorstwa Szefa Kuchni Krzysztofa Lecha.
Sałatka jarzynowa z pstrągiem


Składniki:
(na 2 porcję)

  • 1 ziemniak
  • marchewka
  • burak średniej wielkości
  • 1/2 małej cebuli, może być czerwona lub szalotka
  • 1/2 kiszonego ogórka lub odrobinę soku z cytryny do sosu
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • kawałki wędzonego pstrąga
  • szczypiorek lub szczypior
  • majonez domowy
  • 1 łyżka musztardy, np. francuskiej
  • sól i pieprz do smaku
Warzywa gotujemy jak na sałatkę jarzynową (możemy wykorzystać swoje ulubione warzywa).
Kroimy je w kostkę. dodajemy posiekaną cebulę i ewentualnie ogórka drobno pokrojonego.
Do warzyw dodajemy sos przygotowany z majonezu, musztardy i ewentualnie soku z cytryny (zależy czy dodaliście ogórka i czy używacie majonezu łagodnego czy bardziej kwaśnego).
Chodzi o to by nasza sałatka warzywna nie była mdła, ale też by nie zagłuszyła wspaniałego smaku pstrąga.
Sałatkę doprawiamy solą i pieprzem świeżo mielonym.
Mieszamy by warzywa pokryły się przyprawami i sosem.
Sałatkę dobrze jest schować na trochę do lodówki by smaki się połączył.
Gotową sałatkę układamy na środku talerzy.
Na wierzch kładziemy, starte na drobnych oczkach tarki, jajko na twardo i kawałki wędzonego pstrąga.
Wszystko posypujemy szczypiorem lub szczypiorkiem.

Ja bardzo lubię szczypior dymki, ale większość osób wybiera drobny szczypiorek.
Na co Wy się zdecydujecie?
Dymka czy szczypiorek?

Galaretka drobiowa

Mam takie wspomnienie.
Wracam późną nocą z przyjaciółkami z imprezy. Jestem strasznie głodna i marzę o tym by wrócić do domu i zjeść drobiową galaretkę z domowym majonezem.
Oczywiście zwykle nic takiego na mnie nie czekało, ale prawie przy każdym powrocie miałam ogromną ochotę na taki nocny posiłek.
drobiowa galaretka
Dzisiaj właśnie takim mały spełnionym marzeniem chcę się z Wami podzielić.

Swoją wersję przygotowuję ze skrzydełek drobiowych, ale jeśli wolicie inne mięso to bardzo proszę.
Galaretka drobiowa
Składniki:
  • 10 skrzydełek z kurczaka
  • dwie marchewki
  • pietruszka
  • pół pora
  • kawałek selera
  • mała cebula
  • 10 ziarenek ziela angielskiego
  • 5 listków laurowych
  • 25g  żelatyny
  • sól i pieprz w ziarnach
Oczyszczone skrzydełka wkładam do garnka i zalewam wodą, ale nie za dużo. Gdy się zagotuje solę i dodaję obraną marchewkę i pietruszkę, selera, pora oraz przypaloną cebulę. Wrzucam ziele, liście i pieprz.
Gotuję na wolnym ogniu.
Gdy skrzydełka są bardzo miękkie, gaszę ogień i zostawiam by wszystko ostygło.
galaretki z kurczaka
Tak naprawdę mamy teraz fajny wywar, a gdy byśmy dodali do gotowania kawałek wołowiny to pyszny rosół gotowy 😀
Gdy wszystko przestygnie, odcedzam na durszlaku, przelewając wywar do innego garnka.
Do wywaru dodaję żelatynę i mieszam by się dobrze rozpuściła.
Skrzydełka i warzywa kroję drobno.
Zawsze muszę się pilnować by za dużo nie zjeść, bo galaretki będą puste 😀

Dodaje wszystkie warzywa łącznie z porem (o ile go wcześnie nie zjem), ale jeśli czegoś nie lubicie to nie dodawajcie.
Pokrojone skrzydełka i warzywa wrzucam do wywaru z rozpuszczona żelatyną, mieszkam i rozlewam do miseczek.
Gdy wystygną chowam do lodówki.
Robię to zwykle wieczorem więc rano mam gotowe śniadanie. 
galaretki z kurczaka

Jeszcze tylko majonez i można siadać do śniadania 😀

Jestem zwolennikiem galaretek z majonezem, ale jeśli wolicie kwaśną wersję to polecam zamiast octu polać galaretkę sokiem z cytryny, a nawet limonki. Też dobre 😉

Myślę, że na jesienne śniadanie to dobra, sycąca propozycja, więc dodaję przepis do akcji:

Domowy majonez

Kiedyś go nie lubiłam, a teraz nie wyobrażam sobie wielu dań bez dodatku majonezu
np. galaretek drobiowych.

Nie mówiąc już o wszelkich sałatkach, które dzięki domowej wersji majonezu zachowują smak.

majonez bez konserwantów

Majonez kupiony w sklepie zupełnie mi nie smakuje, nie mówiąc o przerażeniu jakie wywołuje u mnie lista składników.


W moim domu  majonez przygotowujemy od lat. I może dlatego kiedyś go nie lubiłam,
bo prawie codziennie przed kolacją trzeba było go „kręcić”.
Taki domowy majonez można też wykorzystać jako bazę
do różnych sosów np. do sosu cesarskiego.
Można wzbogacić jego smak dodając czosnku lub ziół.

Można też wykorzystać smakowe oliwy lub ciekawy olej do przygotowania majonezu.
Ja np. zamieniam część oleju słonecznikowego na olej lniany, który bardzo lubię,
no i do tego jest zdrowy.
Majonez ma wtedy bardzo ładny kolor.

Domowy majonez

Składniki:
  • Jedno jajko
  • Łyżka musztardy
  • 200-250 ml oleju
  • Odrobina cukru
  • Sól do smaku

Świeże jajko, prosto od kury dokładnie myjemy.
Wybijamy jajko do słoika [warto sprawdzić czy końcówka miksująca naszego blendera się mieści ;)] , dodajemy musztardę, szczyptę cukru i dwie szczypty soli.
A jeśli lubicie kwaśny to możecie dodać kilka kropel soku z cytryny.
Używam jajek, które przyjeżdżają do mnie ze wsi. W 100% ekologiczne 😉
Wszystkie składniki miksujemy na wolnych obrotach, a gdy się połączą dodajemy powoli olej,
cały czas miksując. Gdy dodamy cały olej miksujemy jeszcze przez jakieś dwie minuty,
by wszystko ładnie się połączyło.
Majonez jest gotowy gdy wygląda tak jak na zdjęciu ;)

domowy majonez

A Wy do czego dodacie Wasz domowy majonez?

Sałatka z tuńczykiem

Bardzo lubię sałatki.
Niestety jestem leniem i rzadko je sobie przygotowuję.
Chyba głównie dlatego, że majonez dla mnie to tylko taki domowy. Gdy go już zrobię to muszę mieć kilka pomysłów, żeby cały wykorzystać.
tuńczyk, kukurydza, jajko, ser

Zdecydowałam się na zrobienie majonezu i przygotowałam jedną z moich ulubionych sałatek.


Pyszną sałatę z tuńczykiem i m.in. jajkiem i serem.

sałatka z tuńczykiem

Składniki:

  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 3 jajka
  • mała puszka kukurydzy lub połowa zwykłej puszki
  • nieduża cebula
  • ok. 20-25 dkg sera żółtego
  • 2-3 łyżki majonezu
  • sól i chili cayenne do smaku
  • ewentualnie coś zielonego, ja użyłam kolendry
Cebulę pokroiłam w drobną kosteczkę.
Ugotowane i wystudzone jajka starłam na tarce. Starłam również ser.
Tuńczyka i kukurydzę odsączyłam z zalewy.
Kolendrę posiekałam drobno.
Wszystkie składniki wymieszałam w misce.
Doprawiłam solą i chili oraz dodałam majonez.

tuńczyk w sałatce

Jeśli chcemy by sałatka wyglądała efektowniej, np. na przyjęciu, możemy poukładać wszystkie składniki warstwami.
tuńczyk z puszki
Wolicie układaną warstwami czy od razu wymieszaną?
Ja mieszam od razu 😉

Meksykańska skacząca fasola

Fasola pochodzi z Ameryki Południowej i przywędrowała do Europy po „odkryciu” Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.
Fasola jest bardzo zdrowa.
Zawiera dużo białka o dobrym składzie aminokwasowym, a na dodatek dobrze przyswajalnego przez nasz organizm.
Postanowiłam przyrządzić sałatkę z czerwonej fasoli.
Jest bardzo prosta. Można ja jeść samą, a także jako dodatek do dań.

Składniki:
Zdjęcie pochodzi z Wikimedia Commons
  • puszka czerwonej fasoli
  • mała cebulka
  • kilka gałązek natki pietruszki
  • 10 dkg rodzynek sułtańskich
  • łyżka majonezu
  • pieprz do smaku

Fasolę odsączam z zalewy.
Cebulę kroję w bardzo drobną kosteczkę i dorzucam do fasoli.
Natkę siekam i wraz z rodzynkami dodaję do fasoli.
Pieprzę do smaku i dodaję majonez.
Mieszam wszystko i sałatka gotowa.
Warto wstawić ją na trochę do lodówki, żeby rodzynki lekko zmiękły i oddały trochę swojej słodyczy.
Jeśli uznacie, że jest za mało rodzynek, nie bójcie się dodać ich więcej.
Nawiązując do tytułu chciałam podzielić się wiedzą dlaczego skacząca fasola jest skacząca 😀
Piękne meksykańskie miasto Alamos jest stolicą skaczącej fasoli.
Strąki tej fasoli są ruchliwe dzięki maleńkiej larwie ćmy mieszkającej w środku!
Ciekawe, prawda?
Na koniec chcę się pochwalić moją kwitnącą cytryną!

Uwielbiam zapach jej kwiatów.
To jedna z moich roślinek.
Kiedyś pochwalę się innymi 🙂

Brokułowa sałatka

Myślałam, że mnie nie dopadnie, a jednak.
Tęsknota za wiosną, za lżejszm ubraniem, za jazdą na rowerze bez brnięcia przez zaspy.

Wiem, wiem to już niedługo, ale nawet sił na napisanie posta zabrakło.

Będzie dobrze, udało się zmobilizować i jestem tutaj.

W poniedziałek w końcu zapiszę się na hiszpański, pójdę na fajny film do kina i umówię się z Anią na sushi, a za nim się obejrzę będzie wiosna.

Majowie strącali nieszczęśników w głąb świętych studni zwanych cenote, prosząc boga Chac
o większe opady deszczu.
Ja postanowiłam zrobić kolorową sałatkę, żeby przywołać wiosnę.

Składniki:
  • 1 nieduży brokuł
  • mała puszka kukurydzy
  • 15 dkg wędzonego boczku
  • garść suszonej żurawiny
  • garść płatków migdałowych
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu
  • mielony imbir, pieprz cayenne
 Brokuła gotuję na parze, tak żeby był dość jędrny. Pokrojony w drobną kosteczkę boczek wysmażam, aż się ładnie zrumieni.
Brokuła rozrywam na małe różyczki i wrzucam do miski, dodaję kukurudzę, żurawinę, migdały i przestudzony boczek.
Majonez i jogurt mieszam z przyprawami. Dodaję do reszty składników i mieszam wszystko razem.

Kolorowa sałatka na przywołanie wiosny gotowa.
Smacznego!
A Wy jak sobie radzicie z tęsknotą za wiosną?