Pasta jajeczna z boczkiem

Wiosna do koła!
Od jutra to już na całego!
Piękne słońce, wszystko budzi się do życia, a we mnie wstępuje nowa energia.
Jak dodać sobie energii gdy słońce schowa się (oby nie!) za chmurami?

pasta kanapkowa

Wiadomo, trzeba zjeść smaczne i pożywne śniadanie 😉

Np. wiosenne kanapki z pasta jajeczną.

Pasta jajeczna z boczkiem

pasta jajeczna z boczkiem

Składniki:
  • 4 jajka „prosto od kury” lub „zerówki”
  • 5 plasterków boczku wędzonego, surowego grubości ok. 5mm
  • szczypiorek
  • sól i pieprz do smaku
  • 2-3 łyżki domowego majonezu

Jajka gotuję na twardo i zostawiam do ostudzenia.

Boczek kroję w kostkę i wysmażam na patelni, aż zrobi się pysznie zrumieniony i chrupiący.

Jajka rozdrabniam. Używam do tego takie metalowej „kratki”.
Dodaję do nich wystudzony boczek i szczypiorek.

Solę i pieprzę. Mieszam wszystko dokładnie z majonezem.

Pyszna pasta na wiosenną kanapkę gotowa!

pasta na kanapki

Myślę, że taką pastę można zrobić z samych żółtek, zmiksować na dość gładką masę i nafaszerować nią wielkanocne jajka.

Co o tym myślicie?

A teraz pędzę do pasmanterii, bo znalazłam pomysł na bardzo fajne dekoracje wielkanocne. Nie mogę ich nie zrobić 😀

Przepis dołączam do akcji:

ALE JAJA!

Amerykański burger w polskiej kuchni

Podoba mi się ten tydzień, a co najfajniejsze to to, że jeszcze się nie skończył.
Dziś byłam w fajnym miejscu, o którym napisze oddzielny post 😉
Tydzień zaczął się bardzo dobrze, od koncertu w poniedziałkowy wieczór.
Jakiś czas temu przyłączyłam się do SkaRewolucji i podążam za SkaŚwiatłem.
Od dawna słucham reggae, raggamuffin  itp. ale jakoś do tej pory omijałam to co najważniejsze, to co było na początku i od czego wzięło się wszystko inne.
Bo na początku było SKA.
Stąd też koncert amerykańskiej grupy The Toasters, grającej ska od 29 lat był obowiązkiem, ale też ogromną przyjemnością.
W związku z koncertem wczoraj postanowiłam przygotować danie, które najbardziej kojarzy mi się z kuchnią amerykańską, a jest nim burger.

Choć jak wiadomo kuchnia amerykańska jest wynikiem mieszania się i modyfikowania kuchni z całego świata.
I tak podobno burgery i hot dogi to modyfikacje dań niemieckich.

Swojego burgera postanowiłam przygotować z mięsa indyka, sama przygotowałam prosty sos, a jako dodatków użyłam, oprócz sałaty, bakłażana, pomidorków koktajlowych i cebuli.
Składniki:
  • 4 bułki do hamburgerów
  • 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
  • 1 jajko
  • 2 cebule
  • nieduży bakłażan
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • sałata
  • ząbek czosnku
  • jogurt i odrobina majonezu na sos
  • świeże /ewentualnie suszone zioła do sosu
  • sól, pieprz i chili do przyprawienia
  • oliwa do smażenia

Mięso na burgery przyrządzamy wg. własnego uznania.
Ja dodaję pokrojoną w kosteczkę i podsmażoną cebulę, jajko oraz doprawiam solą i pieprzem.
Formuję burgery i smażę.
Bułki podgrzewam na patelni, pod pokrywką.

Jako dodatek wykorzystałam bakłażana.
Pokroiłam go w plastry, posypałam solą i pieprzem i delikatnie smażyłam na niewielkiej ilości tłuszczu, aż zrobił się miękki.
Do jogurtu wymieszanego z majonezem dodałam rozgnieciony czosnek, zioła i chili.

Na ciepłej bułce ułożyłam sałatę i burgera. Na wierzch położyłam dodatki i polałam sosem.
No i zjadłam, Mniam.
Często zamiast sałaty używam szpinaku.
Jakie danie Wam kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej?