Makaron z indykiem i suszonymi pomidorami

Makaron z indykiem i suszonymi pomidorami
Kto czyta mojego bloga ten dobrze wie, że uwielbiam makarony.

Przyznam Wam się jednak, że bardzo poważnie rozważam przejście na dietę bezpszenną.
Oczywiście rozważania te są poparte zachwalanymi efektami zdrowotnymi i sądzę, że warto spróbować.

No i tu pojawia się problem: co z moimi ukochanymi pastami?

Podobno są makarony kukurydziane, które nieźle się sprawdzają.

Wiecie coś na ich temat?
No i co sądzicie o takiej diecie?

Mnie do niej pchnęły wieczne problemy dermatologiczne.
Zanim jednak przejdę na dietę bezpszenną, pszenne makarony mają ostatnią szansę pokazać się w mojej kuchni.
Dziś zaprezentuję Wam makaron z indykiem i suszonymi pomidorami w kremowym sosie.

Makaron z indykiem i suszonymi pomidorami

Składniki:
  • 50 gr piersi indyka
  • garść suszonych pomidorów
  • pół cebuli
  • ok 100-150 ml śmietanki 18%
  • 1 duży ząbek czosnku
  • sól i świeży pieprz
  • natka pietruszki
  • łyżka oleju
  • 3 gniazda makaronu tagliatelle
Pierś indyka kroję na paski, solę i smażę. Usmażone kroję w drobną kostkę.
Cebulę skrojoną w kosteczkę podsmażam na rozgrzanym oleju i dodaję pokrojone w paski pomidory.
Chwilę podsmażam, a następnie zalewam wszystko śmietanką.

Solę i dodaję rozgnieciony czosnek.

Dodaję indyka i wszystko duszę na małym ogniu, by sos zgęstniał.

Gotowy sos doprawiam świeżo mielonym pieprzem.

Dodaję ugotowany makaron i wykładam na talerz.

Makaron na talerzu posypuję posiekaną natką.
Smacznego!

Amerykański burger w polskiej kuchni

Podoba mi się ten tydzień, a co najfajniejsze to to, że jeszcze się nie skończył.
Dziś byłam w fajnym miejscu, o którym napisze oddzielny post 😉
Tydzień zaczął się bardzo dobrze, od koncertu w poniedziałkowy wieczór.
Jakiś czas temu przyłączyłam się do SkaRewolucji i podążam za SkaŚwiatłem.
Od dawna słucham reggae, raggamuffin  itp. ale jakoś do tej pory omijałam to co najważniejsze, to co było na początku i od czego wzięło się wszystko inne.
Bo na początku było SKA.
Stąd też koncert amerykańskiej grupy The Toasters, grającej ska od 29 lat był obowiązkiem, ale też ogromną przyjemnością.
W związku z koncertem wczoraj postanowiłam przygotować danie, które najbardziej kojarzy mi się z kuchnią amerykańską, a jest nim burger.

Choć jak wiadomo kuchnia amerykańska jest wynikiem mieszania się i modyfikowania kuchni z całego świata.
I tak podobno burgery i hot dogi to modyfikacje dań niemieckich.

Swojego burgera postanowiłam przygotować z mięsa indyka, sama przygotowałam prosty sos, a jako dodatków użyłam, oprócz sałaty, bakłażana, pomidorków koktajlowych i cebuli.
Składniki:
  • 4 bułki do hamburgerów
  • 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
  • 1 jajko
  • 2 cebule
  • nieduży bakłażan
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • sałata
  • ząbek czosnku
  • jogurt i odrobina majonezu na sos
  • świeże /ewentualnie suszone zioła do sosu
  • sól, pieprz i chili do przyprawienia
  • oliwa do smażenia

Mięso na burgery przyrządzamy wg. własnego uznania.
Ja dodaję pokrojoną w kosteczkę i podsmażoną cebulę, jajko oraz doprawiam solą i pieprzem.
Formuję burgery i smażę.
Bułki podgrzewam na patelni, pod pokrywką.

Jako dodatek wykorzystałam bakłażana.
Pokroiłam go w plastry, posypałam solą i pieprzem i delikatnie smażyłam na niewielkiej ilości tłuszczu, aż zrobił się miękki.
Do jogurtu wymieszanego z majonezem dodałam rozgnieciony czosnek, zioła i chili.

Na ciepłej bułce ułożyłam sałatę i burgera. Na wierzch położyłam dodatki i polałam sosem.
No i zjadłam, Mniam.
Często zamiast sałaty używam szpinaku.
Jakie danie Wam kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej?