Makaron z dynią i wędzonym indykiem

Dzisiaj u mnie trochę deszczowo, ale trzeba przyznać, że tegoroczna jesień nas rozpieszcza.
Piękne słońce, kolory i zapachy.
Na straganach piętrzą się wspaniałe owoce i warzywa, którym trudno się oprzeć.
Ja upatrzyłam sobie pękatą dynię i ugotowałam z niej obiad.

Często przygotowuję zupę krem z dyni, ale tym razem zainspirowałam się daniem, które podpatrzyłam u Karola Okrasy.


Makaron z dynią i wędzonym kurczakiem

Składniki:
na 5-6 osób

  • 1 kg dyni
  • 20 dkg indyka wędzonego
  • 2 średnie cebule
  • 3 spore ząbki czosnku
  • 250 ml śmietanki 18%
  • mały słoik suszonych pomidorów w oleju
  • paczka makaronu penne lub innego
  • sól, chilli, pieprz świeżo mielony
Dynię kroję na części i oczyszczam z pestek. Nie obierając ze skóry, nacinam miąższ, skrapiam oliwą i wkładam do piekarniki. Piekę do momentu gdy dynia będzie miękka.
W garnku podsmażam cebulę, wyciskam czosnek. Gdy się zeszklą dolewam śmietankę. Dodaję upieczoną, zdjętą ze skóry, dynię. Gotuję na wolnym ogniu, mieszając, by dynia rozpuściła się w sosie.
Doprawiam chilli, solą i pieprzem.
Dorzucam ugotowany al dente makaron i pokrojone w kostkę pomidory suszone.
Mieszam dokładnie. Gdy wszystko jest połączone i odpowiednio ciepłe wykładam na talerze. Dekoruję kawałkami pomidorów.
Pyszne jesienne danie gotowe.
Smacznego!

Zupa z dyni

Kolorowa jesień  się skończyła, ale na straganach z warzywami
można ją jeszcze odnaleźć.

Uwielbiam targi, gdzie można dostać oczopląsu
od kolorów i kształtów pysznych, najróżniejszych warzyw.

W mojej głowie od razu
pojawia się tysiąc pomysłów co można z tych warzyw zrobić i dostaję ślinotoku
😉

Jednym z moich ulubionych warzyw jest
dynia, fantastycznie oddająca kolory jesieni swoimi, zależnie od
odmiany.

krem z dyni
Dynię można przyrządzić na wiele sposobów.


Mój pierwszy
kontakt z dynią za czasów podstawówki to obiad u koleżanki,
jej babcia podała
nam do obiadu marynowaną dynię.
Wtedy nie smakowała mi za bardzo, bo była
kwaśna, dziś zmieniłam trochę swoje podejście.

Jednak moim ulubionym sposobem
na dynię jest zupa i to właśnie przepisem na zupę z dyni chciałabym się z Wami
podzielić.
Bardzo prostym przepisem.

zupa z dyni


Składniki:
  • 2 kg dyni /zwykle wybieram tą bardziej
    pomarańczową ( zawiera mniej skrobi)
  • 2 średniej wielkości cebule
  • Kolendra w ziarnach
  • Nać kolendry
  • Świeże chili
  • Sól do smaku
  • Łyżka śmietany
  • Łyżka oliwy
  • Pestki słonecznika
Cebulę pokrojoną w piórka wrzucam do
rozgrzanej w garnku oliwy,
po chwili podlewam ją odrobiną wody (ograniczam w
ten sposób ilość tłuszczu).

Ziarna kolendry podgrzewam na patelni
(wydobywa się
z nich dzięki temu więcej aromatu)
i rozkruszam w moździerzu.
Roztartą  kolendrę wrzucam do cebuli.

Dynie kroję na
plastry, bo łatwiej ją wtedy obrać ze skóry,
następnie kroję w kostkę i wrzucam
do garnka z cebulą.

Lekko solę i duszę, aż będzie miękka, w sumie to całkiem
niedługo.

W między czasie kawałek chili kroję drobną kosteczkę i dorzucam do
zupy.

Gdy dynia jest miękka, zdejmuję zupę
z ognia i czekam by troszkę przestygła.
Następnie miksuję ją na krem,
doprawiam do smaku, wrzucam odrobinę posiekanej natki kolendry.

Przed podaniem prażę ziarna
słonecznika na patelni, robią się wtedy miękkie i fajnie skwierczą gdy posypuję
nimi zupę.

Nalewam zupę na talerz, dekoruję
łyżką śmietany, kolendrą i plasterkami chili, posypuję słonecznikiem.

Zamiast słonecznika można posypać np.
pestkami, które wyciągnęliśmy z dyni zamiast je wyrzucać.

Osobiście rozsypuję
je na talerzu i zostawiam do wyschnięcia,
a potem delektuję się nimi czytając
książkę.

Przepisów na zupę z dyni jest wiele,
ten jest mój.

A Wy jak robicie to pyszne danie?

Polecam Wam również przepis na pyszny jesienny makaron.

P.S. Kolendrę hoduję na parapecie i uwielbiam ją choć kiedyś bardzo mi nie
smakowała.