Szparagi po rzymsku

Szparagów na kolację nie należy spożywać samemu.

Tylko jak je przygotować?

po prostu szparagi

Pomysłów na to jak przyrządzić szparagi jest wiele.

Ja robię risotto ze szparagami lub omlet ze szparagami,
oczywiście dla dwóch osób 😉

Lubię też szparagi w wydaniu bardzo prostym.
I tą wersją chcę się z Wami dzisiaj podzielić.

W podobny sposób szparagi przygotowywali Rzymianie.
Na gorąco (pewnie z wody) z solą i pieprzem, polane roztopionym masłem
i skropione cytronem.

Ja zamieniłam wodę na piekarnik, cytron na cytrynę i dodałam ukochany czosnek 😀

szparagi po rzymsku
Szparagi po rzymsku
Składniki:
(dla dwóch osób)
  • pęczek szparagów
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżka masła
  • dwa ząbki czosnku
  • sok z jednej cytryny
  • pieprz świeżo mielony
  • sól morska gruboziarnista

Oczyszczam szparagi z twardych końcówek,
delikatnie zginając szparag i pozwalając złamać mu się w odpowiednim miejscu.
Opłukane układam w żaroodpornym naczyniu.
W miseczce mieszam oliwę z  połową soku cytrynowego. Wciskam czosnek
i dodaję sól. Wszystko mieszam i polewam szparagi, po czym obracam je odrobinę,
by równomiernie pokryły się marynatą.
Wstawiam do nagrzanego piekarnika.
Piekę je w temperaturze ok. 100 stopni. Czas pieczenia zależy od grubości szparagów i oczekiwanej przez nas miękkości.
Ponieważ zwykle wybieram cienkie szparagi
i lubię gdy są jędrne, piekę je ok. 10 minut.
Po tym czasie na szparagi kładę masło i posypuję je pieprzem.
Gdy masło się rozpuści szparagi wykładam na talerze.
Skrapiam je pozostałym sokiem z cytryny.
szparagi masłem czosnkiem
Tak przygotowane szparagi podaję same lub jako dodatek do obiadu,
np. pieczonej ryby. Z kieliszkiem Rieslinga.

Na koniec w sosie, który został na dnie maczała bułkę,
żeby nic się nie zmarnowało 😉
Mniam!
A Ty jak przygotujesz szparagi na kolację we dwoje? 😉

Karaibska salsa z soczewicy

Kolorów na drzewach już prawie nie ma, dobrze, że jeszcze na straganach z warzywami i owocami są.
Chłodno się zrobiło.
Może macie ochotę na jakąś ciepłą wycieczkę.
Co powiecie na Karaiby?

Słońce, plaże, kawa i egzotyczne ryby i owoce oraz gorąca muzyka. Marzenie, a już na pewno wtedy gdy zaczyna doskwierać zimno.

Proponuję Wam dziś małą rozgrzewkę, przynoszącą na myśl gorące karaibskie wyspy.

Karaibska salsa z soczewicy

Składniki:
  • 100 gram zielonej soczewicy/ ok. pół szklanki/
  • 1 szklanka wody do gotowania soczewicy
  • kilka gałązek natki kolendry
  • 2 duże pomidory
  • 1/.2 cebuli
  • 1 świeża papryczka chilli
  • 2 łyżki soku z limonki /cała limonka ma ok. 30 ml, a łyżka 15 ml/
  • 2 łyżki oliwy
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku.
Opłukaną soczewicę włożyłam do garnka i zalałam wodą.
Po zagotowaniu, przykryłam i gotowałam na wolnym ogniu ok. 30 minut.
Następnie odcedziłam, opłukałam zimną wodą, odsączyłam i przełożyłam do miski.

Dodałam pokrojone w centymetrową kostkę pomidory oczyszczone z pestek i posiekaną drobno cebulę.
Posiekałam natkę kolendry i oczyszczone z nasion chili.
Wymieszałam wszystko razem.
Dodałam sok z limonki i oliwę oraz doprawiłam solą i pieprzem.
Odstawiłam ją na ok. 30 minut do lodówki, by smaki się wymieszały.
Salsa jest fantastycznym dodatkiem do ryb lub drobiu, ale ja lubię ją również samą.

 Ponieważ łatwo ją spakować dlatego można ją zabrać na drugie śniadanie do szkoły lub pracy.

Na koniec proponuje Wam rozgrzewający  utwór Pana Tito Puente.
Ja nie mogę się powstrzymać więc jeśli zobaczycie kogoś, kto tańczy czekając na autobus to pewnie ja
słucham Raya Barretto albo Tito Puente 😉

Przepis pochodzi z książki „Podróże kulinarne- kuchnia karaibska”, która ukazała się nakładem Rzeczypospolitej.

Przepis dodaję do akcji:

  

Śniadania do pracy/szkoły

Ogórki krokodylki

Zeszłej jesieni moja bratowa zrobiła wspaniałe ogórki.
 Sama spróbowała ich na jakimś przyjęciu i zdobyła przepis.
Nie przepadam za marynatami octowymi, ale na punkcie tych ogórków oszalałam.
Są fantastyczne.
Oczywiście kilka słoików, które Joanna zrobiła zniknęło w zastraszającym tempie.
W tym roku postanowiłam zrobić je ponownie i chcę z Wami podzielić się przepisem.
Ogórki te nazwę „krokodyli” zawdzięczają swojemu zabawnemu kształtowi po marynowaniu 😉

Składniki:

  • 5 kg ogórków gruntowych
  • 5 główek czosnku
  • paczka chili Cayenne
  • litr octu
  • ok 16 łyżek oleju
  • 2 kg cukru
  • ok 10 łyżek soli

Umyte ogórki, pokroiłam wzdłuż i wrzuciłam do dużej miski.
Posoliłam je i zostawiłam na 5-6 godzin.
Po tym czasie odlałam wodę, którą puściły.
 Przygotowałam zalewę.

Do garnka wlałam ocet i podgrzałam go. Następnie wsypałam cukier, niekoniecznie cały na raz, i mieszałam do rozpuszczenia.
Ostudziłam powstały syrop, od czasu do czasu mieszając by cukier nie zaczął się krystalizować.
Do syropu dodałam olej, chili i wcisnęłam czosnek (może być posiekany drobno).
Zalewę wlałam do ogórków i starannie wymieszałam, by dokładnie pokryć wszystkie ogórki.
Ogórki przykryte ściereczką zostawiłam na półtora dnia. W tym czasie puściły ogromną ilość soków.
Tak zamarynowane, powkładałam do słoików, zalałam powstałym podczas marynowania sosem i dokładnie zakręciłam.
Tak naprawdę ogórki są gotowe do zjedzenia od razu, ale gdy dłużej postoją to będą bardziej ostre i smaczniejsze.
Mniam!
Macie jakiś swój sposób na ogórki?
Przepis dodaję do akcji:

Kwiaty cukinii w cieście

Wiosna w pełni dlatego objadam się
młodymi ziemniaczkami, fasolką i mnóstwem zielonej sałaty.

U Lokalnego Rolnika można kupić kwiaty cukinii, dlatego zdecydowałam się na też takie wiosenne danie.

kwiaty w cieście

Jedliście kiedyś kwiaty cukinii?

Miałam okazje spróbować je pierwszy raz i myślę, że to fajny pomysł na przystawkę.

Kwiaty cukinii w cieście
Składniki:
  • 10 kwiatów cukinii
  • 100 g białego sera
  • 2 łyżki jogurtu
  • ząbek czosnku
  • sól i pieprz
  • szczypiorek
  • mąka
  • 1 jajko
  • odrobina piwa
  • olej do smażenia
Z mąki, jajka, piwa i odrobiny soli, przygotowuję ciasto, trochę gęstsze niż na naleśniki.
Ser rozdrabniam widelcem, dodaję jogurt, czosnek, sól i pieprz, a na koniec szczypiorek.
Przygotowuję kwiaty cukinii.
Trzeba usunąć znajdujący się w środku pręcik, ponieważ jest gorzki.
Ja robię to rozrywając delikatnie płatki wzdłuż.

kwiaty cukinii w cieście

Wnętrze kwiatów wypełniam serkiem i zakręcam, aby nic się nie wydostało.
Kwiaty cukinii maczam w cieście i kładę na rozgrzanym tłuszczu.
Ja zanurzyłam całe, ale można zanurzyć tylko część z płatkami, a „łodyżkę” zostawić bez ciasta.
Tak będzie łatwiej.
Smażę, aż się zrumienią na złoto z obu stron.
Odsączam z tłuszczu i podaję 😀
cukinia w cieście piwnym
Macie ochotę spróbować?

>