Cukinia faszerowana soczewicą

Na dworze coraz chłodniej.
Jesień w pełni, bo już nawet
złota bardzo mało na drzewach, a więcej pod nimi.
Ostatnio przyniosłam trochę jesieni do domu czym Wam się pochwaliłam.
Zrobiliście swój wianek?
lokalnyrolnik.pl
Owoców i warzyw na straganach mniej i mniej kolorowo.
Warto je wykorzystać i dostarczyć organizmowi witamin przed zimą.
Postanowiłam wykorzystać ostatnie cukinie.

Dodałam pomidory,  sycącej soczewicy, a wszystko posypałam serem
pleśniowym choć można dodać ser kozi lub typu feta.
Przepis ten poznałam w Nabo Cafe.

Cukinia faszerowana
soczewicą


cukinia faszerowana soczewicą


Składniki:
  •  2 średnie cukinie
  •  1 duży pomidor
  • 1 duża cebula
  • Szklanka soczewicy
  • Kawałek wyrazistego sera np. Ser kozi długo
    dojrzewający
  •   Sól i pieprz świeżo mielony do smaku
  •  Olej do smażenia

Soczewicę gotuję w lekko osolonej wodzie do momentu gdy
będzie miękka,
ale nie będzie się jeszcze rozpadać.
Cebulę kroję w kostkę i szklę na oliwie.
Gdy jest miękka
dodaję do niej pomidora, również pokrojonego w kostkę.
Doprawiam solą.
Gdy pomidor zacznie się rozpadać dodaję ugotowaną soczewicę
i chwilę smażę,
żeby wchłonęła część sosu.
Na koniec wszystko doprawiam jeszcze solą, jeśli potrzeba, i
pieprzem.
Cukinie rozkrawam na pół i oczyszczam z gniazd nasiennych.
Delikatnie nacieram solą.
Wypełniam farszem  i w
żaroodpornym naczyniu wstawiam do piekarnika.
Piekę do momentu gdy cukinia będzie miękka.
Kilka minut
przed końcem pieczenia posypuję zapiekane cukinie serem pokrojonym w drobną
kostkę.
Gdy ser zrobi się miękki, danie jest gotowe.
cukinia soczewica pomidor
To zdrowe i proste danie możemy zabrać ze sobą np. do pracy
 albo podać jako dodatek do obiadu.
Wszystkie składniki kupicie na lokalnyrolnik.pl 😉
A jak Wam się podoba mój talerz i naczynie żaroodporne? 
Ja jestem zachwycona 😉

Jesienny wianek na drzwi DIY

Odnoszę wrażenie, że tegoroczna jesień jest wyjątkowo kolorowa.
Nie mogłam się oprzeć i wybrałam się na spacer by uwiecznić
Ze spaceru, jednego z wielu, przyniosłam trochę jesieni do domu.
jesień w domu
Z zebranych liści, gałązek, i owoców postanowiłam zrobić wianek
do powieszenia na drzwiach domu.
Od razu robi się przyjemniej!

Miłe powitanie gości.
Na pewno każdy z Was może taki przygotować bez problemu sam. Jednak gdybyście uważali, że jest to pracochłonne postanowiłam pokazać, że wcale nie.
Jesienny wianek na drzwi
Czego potrzebujemy:
  • pęk gałązek brzozowych (są miękkie i elastyczne, łatwo je wygiąć)
  • Kolorowe liście
  • Jesienne owoce (ja wybrałam owoce róży i rajskie jabłuszka)
  • Drucik do mocowanie (ewentualnie nitka)
  • lakier

Najpierw spośród liści i owoców wybrałam te,
które najbardziej mi pasowały i spryskałam je lakierem.
Owoce spryskałam by ładnie się błyszczały,a liście oprócz połysku usztywniłam.

Spryskałam dokładnie z każdej strony.

Można spryskać lakierem do tego przeznaczonym, ale jeśli nie macie to wystarczy lakier do włosów.
Z brzozowych gałązek wybrałam te dość cienkie i najbardziej elastyczne. Uplotłam z nich wianek, który umocniłam nitką, ale lepiej i wygodniej zrobić to drucikiem (akurat go nie miałam).

Gdy lakier wysechł przymocowałam liście i gałązki z owocami do wianka z brzozowych gałęzi.
Wcześniej narysowałam sobie jak chcę by wyglądał.
Gdy był gotowy przymocowałam go do drzwi. Można też powiesić go w mieszkaniu by umilał na jesienne dni i wieczory.
A tak wyglądały poszczególne elementy wianka.
jesienny wianek na drzwi DIY
Jestem ciekawa czy i Wy przynieśliście trochę skarbów jesieni z spaceru.
Pochwalcie się, proszę.

Kolorowe oblicze jesieni

Czas najwyższy przyznać, że lato się już skończyło.
Wrócić
do rzeczywistości i zacząć cieszyć się jesienią.
Tym bardziej, że i ona skończy
się zanim się obejrzymy.
kolorowe oblicze jesieni

Moim marzeniem było wybranie się na grzyby. Jednak gdy były, nie mogłam się wybrać, a gdy wreszcie pojechałam to grzybów nie było :/
No cóż. Muszę jakoś to przeboleć, choć  fajnie by było nazbierać choć trochę borowików do wigilijnych pierogów albo pysznego bigosu J

Ktoś z Was był na grzybach? Co zebraliście? No i co z tych grzybów zrobiliście?
Pochwalcie się!

Ja znalazłam tylko to 😉

Ponieważ przez wakacje trochę zaniedbałam mój blog
to czas najwyższy to naprawić.
Zacznę od zdjęć z ostatniego weekendu, który spędziłam na Mazurach. 
Zainspirowana przez Natalię z Jest Rudo wybrałam się na spacer by uwiecznić piękną jesień.

Oto kilka zdjęć z tego spaceru:

 Kolorowe oblicze jesieni

  

Pozostałość lata 

Czy Wy uwieczniliście jakość jesień?

Jeśli tak to pochwalcie się proszę!
Jeśli nie to
polecam Wam wybranie się na fotograficzny spacer.

Mojito truskawkowe

Najadłam się w tym roku truskawek, tylko nie zdążyłam nic
z  nich przygotować.
Nic poza pysznym truskawkowym Mojito. 

Jeśli macie ochotę poczuć wakacje jeszcze przed urlopem to mam dla Was przepis na truskawkowe mojito.
Przepis ten jest zarazem moim pożegnanie z sezonem truskawkowym.

O tym jak bardzo lubię Mojito pisałam przy okazji publikacji przepisu na nie. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o historii tego koktajlu oraz historii rumu również zapraszam Was do tego wpisu.
Letnie dni sprzyjają spotkaniom ze znajomymi, nawet jeśli nie jesteśmy akurat na urlopie i nawet w środku tygodnia. Można skorzystać z bogatej oferty letnich atrakcji jak np. seanse filmowe na świeżym powietrzu.
Jeśli zdecydujecie się zaprosić znajomych do siebie skorzystajcie z tego przepisu (owoce można wybrać inne).


Mojito Truskawkowe

Składniki:
(na jedną porcję, szklanka poj. 400 ml)
  • ½ limonki
  • 10 listków mięty
  • 3 łyżeczki brązowego cukru
  • 10 truskawek
  • 50 ml rumu
  • Woda gazowana do uzupełnienia (ok 50 ml)
  • Lód kruszony

Do szklanki wrzucam pokrojoną na mniejsze części limonkę, miętę i cukier.
Rozgniatam muddlerem.
Dodaję truskawki (jedną zostawiam do dekoracji). Również je rozgniatam.
Następnie wsypuję kruszony lód po brzegi szklanki. 
Jeśli nie macie kruszarki to można całe kostki zawinąć w ścierkę i pokruszyć wałkiem lub pałką ( tylko nie na pył).
Wlewam rum i mieszam. Następnie uzupełniam wodą gazowaną i ponownie mieszam.
Wkładam grubą rurkę.
Dekoruję truskawką i/lub topem mięty.
Pyszny koktajl na letnie wieczory gotowy.
Polecam Wam wypróbowanie innych owoców. 
Wystarczy zamiast truskawek dodać np.maliny.
Jeśli nie dodacie rumu koktajl będzie równie pyszny, a za to przystępny dla młodszych i tych co nie piją alkoholu. Np. przyszłych i młodych mam 🙂

Kasza krakowska ze świeżymi warzywami

To że kasze są zdrowe wiedzą chyba wszyscy,
ale większość z nas podaje je z ciężkimi, tłustymi sosami mięsnymi.
Lubię mięso, ale w mojej diecie pojawia się najwyżej raz do dwóch w tygodniu.

 

 

letnie danie

 

 Pyszną i zdrową kaszę można przyrządzić z warzywami. Będzie świetnym pomysłem na lekki, letni obiad.

 

Przygotowana przeze mnie kasza krakowska ze świeżymi warzywami jest moim rozwiązanie gdy nie mam dużo czasu na robienie obiadu lub gdy mam lenia.
Łatwo i przyjemnie, a na dodatek lekko i zdrowo. I to jak.

Kasza krakowska to łamane, nie palone ziarna gryki.
kasza krakowska z warzywami
Jest produktem bezglutenowym, pełnym witamin i składników mineralnych.
Zawiera sporo witamin z grupy B m.in. B1 B2, kwas foliowy i PP; minerały: magnez, fosfor, potas, a także żelazomiedźcynk, wapń, mangan
czy krzem, który korzystnie wpływa na  paznokcie i włosy.Zawiera również rutynę, która wspomaga nasze naczynia krwionośne.
Kasza gryczana jest też świetnym źródłem białka.

kaszka krakowska
Kasza krakowska ze świeżymi warzywami
Składniki:

 

(na 1 porcję)

 

  • 1/2 szklanki kaszy krakowskiej
  • 1- 1 i 1/2  szklanki wody
  • Sól do smaku
  • 3 rzodkiewki
  • 1 ogórek
  • 3 pióra dymki i/lub kilka listków naszych ulubionych ziół
  • Ewentualnie olej np. lniany, z ostropestu czy inny

 

Kaszę wrzucam do zagotowanej wcześniej wody i  solę. Gotuję na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając i w razie potrzeby dolewając gorącej wody.
Tym razem kasza jest dość gęsta, ale bardzo często dodaję więcej wody, żeby miała lekko lejącą się konsystencję.
Kasza gotuje się kilka minut. Po tym czasie zostawiam ją, żeby ostygła (zwłaszcza gdy chcę polać ją olejem, który nie powiniem być podgrzewany).
Rzodkiewkę i ogórki kroję w półplasterki. Dymkę kroję drobno.
Letnią kaszę mieszam z warzywami.
Posypuję listkami ziół i polewam zdrowym olejem. Mój ulubiony to lniany.
kasza krakowska

 

Szybki, zdrowe i do tego smaczne danie gotowe.
Według mnie świetne na letnie, upalne dni.

 

Macie swoje sposoby, na szybkie i lekkie dania?

Riesling na lato!

W zeszłym
tygodniu miałam przyjemność wziąć udział w warsztatach z winem,
na które
zaprosiła mnie Joanna z Królestwa Garów.
Przez chwilę tylko obawiałam się, że będzie to kolejna,
nudnawa degustacja. Okazało się jednak, że to naprawdę były warsztaty z winem.

Tydzień Rieslinga

Spotkanie było inauguracją Tygodnia Rieslinga,
organizowanego przez Niemiecki Instytut Wina.
Jak łatwo się domyślić Riesling był gwiazdą wieczoru.

Riesling to najpopularniejszy biały winny szczep, przynajmniej w Niemczech.
Ponieważ to tam znajduje się ponad połowa obszarów uprawnych tej odmiany.

Jest winem eleganckim, o dużej owocowości i ma zdolność
starzenia się.
Pasuje do bardzo różnych dań, nie tylko kuchni europejskiej,
ale także do dań kuchni azjatyckiej czy latynoamerykańskiej.

O tej porze roku możemy podać je do szparagów czy truskawek, a przez całe lato
świetnie odnajdzie się do większości posiłków.
szparagi i truskawki

Przekornie Tydzień Rieslinga w Warszawie trwa dwa tygodnie
więc jeszcze do niedzieli macie okazję wziąć udział w degustacjach, promocjach, a nawet koncertach organizowanych z tej okazji.
Więcej informacji znajdziecie na stronie Niemieckiego Instytutu Wina.

Riesling Weeks

W zacnym gronie, pod okiem Szefa Kuchni winiarni Jung Und Lecker,
Marcina Śnieżka, przygotowaliśmy przepyszną kolację.
Poniżej przedstawiam krótką fotorelację z tego miłego wieczoru,
którą, mam nadzieję, zachęcę Was do skosztowania wspaniałego wina jakim jest Riesling.
Polecam je Wam gorąco na gorące wieczory.

Menu warsztatów z Rieslingiem 

riesling weeks
Przystawka

Łososiowe Trio:
-konfitowany łosoś z piklowanym selerem naciowym, papryczką jalapeno, białym winogronem i kolendrą
-łosoś smażony a la tataki z salsą mango, miętą imbirową i sezamem
-łosoś poche z grillowanym ananasem, kozim serem i rucolą

W towarzystwie win:

– Riesling Quinterra, winnica K.-Gilot
-Riesling Kabinett Feinherb, winnica Rappenhof
-Riesling Spaetlese feinherb, winnica Kerpen

riesling weeks
Danie główne
-sum afrykański z patelni z blanszowanym szpinakiem ze skórką cytrynową, kaszą perłową z orzeszkami ziemnymi i cytrynową oliwą, polany sosem z palonego masła

W towarzystwie wina:
-Riesling Spaetlese trocken, winnica Kerpen

riesling weeks
Deser
Rieslingowe trio:
sorbet z wytrawnego rieslinga z jagodami goji marynowanymi w rieslingu, podawany z rieslingową galaretką

W towarzystwie wina:

Riesling Divinus Secco, winnica Rappenhof

Grillujemy ananasa
Tak powstaje łosoś konfit 
Jung&Lecker
Szef Marcin Śnieżek z precyzją dekorował dania,
nam nie chciało tak pięknie wyjść 😉
O proszę!
Sum afrykański

By stworzyć deser
A na koniec była zabawa z suchym lodem

Cudowne Rieslingowe Trio

Miłego weekendu Wam życzę!

Szparagi po rzymsku

Szparagów na kolację nie należy spożywać samemu.

Tylko jak je przygotować?

po prostu szparagi

Pomysłów na to jak przyrządzić szparagi jest wiele.

Ja robię risotto ze szparagami lub omlet ze szparagami,
oczywiście dla dwóch osób 😉

Lubię też szparagi w wydaniu bardzo prostym.
I tą wersją chcę się z Wami dzisiaj podzielić.

W podobny sposób szparagi przygotowywali Rzymianie.
Na gorąco (pewnie z wody) z solą i pieprzem, polane roztopionym masłem
i skropione cytronem.

Ja zamieniłam wodę na piekarnik, cytron na cytrynę i dodałam ukochany czosnek 😀

szparagi po rzymsku
Szparagi po rzymsku
Składniki:
(dla dwóch osób)
  • pęczek szparagów
  • 3 łyżki oliwy
  • łyżka masła
  • dwa ząbki czosnku
  • sok z jednej cytryny
  • pieprz świeżo mielony
  • sól morska gruboziarnista

Oczyszczam szparagi z twardych końcówek,
delikatnie zginając szparag i pozwalając złamać mu się w odpowiednim miejscu.
Opłukane układam w żaroodpornym naczyniu.
W miseczce mieszam oliwę z  połową soku cytrynowego. Wciskam czosnek
i dodaję sól. Wszystko mieszam i polewam szparagi, po czym obracam je odrobinę,
by równomiernie pokryły się marynatą.
Wstawiam do nagrzanego piekarnika.
Piekę je w temperaturze ok. 100 stopni. Czas pieczenia zależy od grubości szparagów i oczekiwanej przez nas miękkości.
Ponieważ zwykle wybieram cienkie szparagi
i lubię gdy są jędrne, piekę je ok. 10 minut.
Po tym czasie na szparagi kładę masło i posypuję je pieprzem.
Gdy masło się rozpuści szparagi wykładam na talerze.
Skrapiam je pozostałym sokiem z cytryny.
szparagi masłem czosnkiem
Tak przygotowane szparagi podaję same lub jako dodatek do obiadu,
np. pieczonej ryby. Z kieliszkiem Rieslinga.

Na koniec w sosie, który został na dnie maczała bułkę,
żeby nic się nie zmarnowało 😉
Mniam!
A Ty jak przygotujesz szparagi na kolację we dwoje? 😉

Omlet ze szparagami i kozim serem

Sezon na szparagi trwa od kwietnie, a kończy się wraz z czerwcem.
Niestety!
Jestem wielką fanką szparagów, zwłaszcza zielonych, dlatego chcę wykorzystać ostatnie dni gdy mogę je dostać.
szparagi na śniadanie
Cieniutki pędy lubię chrupać na surowo, ale dodaję je też do sałaty.
Często też robię pyszne szparagowe risotto

Tym razem przygotowałam omlet ze szparagami i kozim serem.

Jak pewnie wiecie szparagi uważane są za afrodyzjak.
Pewnie trochę dzięki swojemu kształtowi.
Na pewno też dzięki swym wartością odżywczym.

Są źródłem witaminy C i E, karotenu, potasu, wapnia, cynku,
a także błonnika i przeciwutleniaczy. Zawierają też dużo kwasu foliowego. Dziesięć ugotowanych pędów zapewnia ok. 50 % dziennego zapotrzebowania
na tą witaminę.
Mają też niską wartość energetyczną więc osoby na diecie mogą spożywać szparagi bez obaw.
100 gram szparagów to tylko 17 kcal!
Walory szparagów doceniano już w starożytności. 
Ich wizerunki są obecne na egipskich sarkofagach sprzed 5 tyś. lat.
Rzymianie je uwielbiali.
Jadali szparagi na gorąco,  z roztopionym masłem, 
doprawione solą,  pieprzem i skropione sokiem z cytronu. 
Cytron to rodzaj cytrusów. 
Przez lata podawałam je podobnie
Tylko skrapiałam sokiem z cytryny i dodawałam czosnek.

Należy pamiętać,  żeby do gotowania zielonych szparagów nie dodawać cytryny, bo zrobią się szare.
szparagi zielone
Omlet ze szparagami i kozim serem
Składniki:
(na dwie porcje)
  • pół pęczka zielonych szparagów
  • 1 czerwona cebula
  • 4 lub 6 jajek
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa i łyżka masła klarowanego do smażenia
  • pieprz świeżo mielony, ewentualnie sól do smaku
  • kawałek sera koziego dojrzewającego

Czerwoną cebulę kroję na ćwiartki, a następnie w plasterki.
Szklę ją na oliwie i dodaję szparagi pokrojone w małe kawałki
i czosnek w plasterkach.
Doprawiam pieprzem, ale nie dodaję soli, żeby zachować słodycz szparagów.
Smażę bardzo krótko by szparagi zachowały swą jędrność.
Jajka rozbełtuję w misce, doprawiam solą.
Podsmażone szparagi dodaję do jajek i mieszam dokładnie.
Na dwóch patelniach, o średnicy ok. 24 cm, rozpuszczam masło
i wylewam na nie po połowie jajek ze szparagami.
Smażę na bardzo małym ogniu.
Pod koniec smażenia układam na omletach cieniutkie plasterki koziego sera (lub grubsze jeśli wolicie).
Gdy ser się rozpuści pyszny omlet jest gotowy do jedzenia.
Skusicie się?
omlet ze szparagami

Zauważyłam, że niektórzy odcinają zdrewniałe końcówki szparagów.
Lepiej jest delikatnie wygiąć szparag,
a jego koniec złamie się we właściwym miejscu.

Arabski tabbouleh po polsku

Zmiany, zmiany, zmiany.
Praca, przeprowadzka, wielkie plany na przyszłość.
W moim życiu tyle się dzieje, że sama czasem nie mogę nadążyć 🙂
Potrzeba chwili, żeby wszystko poukładać i móc działać dalej.
  

arabska sałatka tabul
W tym zabieganiu udało mi się skorzystać z zaproszenia koleżanki,
Trenera Zdrowej Diety, i wziąć udział w warsztatach.
Warsztaty miały związek z promocją książki Pani Beaty Sadowskiej
pt. „I jak tu nie jeść!”. 
Odbyły się w Pracowni kulinarnej Miele, a uczestników wyłonił konkurs zorganizowany przez magazyn KUKBUK.

Warsztaty były okazją do spędzenia czasu
z innymi miłośnikami dobrego jedzenia i poznania kilku fajnych przepisów.
Przepisów zdrowych, lekkich, a także (co dla wielu smakoszy ważne) bezglutenowch i bezmlecznych. 
Przygotowaliśmy pyszne curry z marchewki i mango, krem z buraków i suszonych pomidorów, mój ukochany hummus w wersji z pieczona papryką, a na deser lody bananowo-kokosowe z imbirem i wanilią.
Wiosna w pełni więc pewnie wielu z Was spędza wolny czas na świeżym powietrzu, uprawiając sport.
Ja na przykład staram się kilka razy w tygodniu jeździć na rowerze.
To jeden z powodów, dla których ostatnio rzadziej można spotkać mnie tutaj 😀
Sport to zdrowie!
Zdrowie warto też wspomóc dietą.
Gdy na dworze coraz cieplej z chęcią sięgamy po lekkie dania.
Zwłaszcza, że lato tuż, tuż 😉

arabski tabbouleh po polsku

Dla zdrowia przygotowałam pyszną arabską sałatkę tabbouleh.
Spolszczyłam ją jednak zamieniając kuskus lub burgul
na moją ulubioną kaszę jaglaną.
Wierzcie, sprawdziła się genialnie!

Arabski tabbouleh po polsku

Składniki:
(5-6 porcji)
  • 250 gr kaszy jaglanej
  • 3 spore ogórki gruntowe
  • 2 spore pomidory
  • Duża papryka
  • Duża cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • Sok z 1 cytryny
  • 8 łyżek oliwy
  • Natka pietruszki 
  • Mięta
  • Sól i pieprz do smaku
  • ewentualnie odrobina posiekanego chili

Kaszę jaglaną gotuję w sporej ilości osolonej wody, na sypko.
Gdy jest al dente, odcedzam.
Można ewentualnie przepłukać zimną wodę, żeby się dalej nie gotowała.
Pomidory i ogórki oczyszczam z soczystego miąższu.
Z pomidorów, dodatkowo, możemy zdjąć skórę.
Paprykę, cebulę, ogórki i pomidory kroimy w drobniutką kostkę.
Warzywa mieszamy z kaszą. Dodajemy wyciśnięty czosnek i chili.
Natkę i miętę siekamy dość drobno. Dodajemy do warzyw z kaszą.
Natka i mięta powinny stanowić sporą część sałatki.
Dodajemy oliwę i sok z cytryny, doprawiamy pieprzem i solą do smaku.
Wszystko dokładnie mieszamy.

jedzenie do pracy

Sałatka taka świetnie sprawdzi się jako lekki i zdrowy posiłek,
a także jako dodatek do dań z grilla.
Dla mnie tabbouleh to świetny pomysł na drugie śniadanie lub lunch do pracy.
Pan B. się ze mną zgadza i chętnie zabiera ze sobą takie danie.
Przepis dodaję do akcji:

Sałatki na grilla         Nowalijki w kuchni

Jajka faszerowane pieczarkami

Wielkanoc zbliża się bardzo szybko.
Pogoda może nie sprzyjająca, ale spod strug deszczu wybucha zieleń.
Zauważyliście to?
A i słonko czasem poświeci, na zachętę 😉

jajka faszerowane

Kilka dni temu przygotowałam pastę jajeczną z boczkiem,
którą można wykorzystać do faszerowania jajek wielkanocnych.
Dzisiaj przygotowałam jajka faszerowane pieczarkami.

Jajka takie przygotowuje zawsze moja bratowa, a  mi bardzo smakują.
Więc zabieram się do pracy 😉
Jajka faszerowane pieczarkami

jajka z pieczarkami

Składniki:

(do nafaszerowania 5 jajek)

  • 5 jajek
  • 3 duże pieczarki
  • 1cebula
  • masło klarowane do smażenia
  • 1/3 pęczka natki
  • 3-4 łyżki majonezu domowego
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Jajka gotuję na twardo.
Po ostudzeniu przekrawam jajka na równe połówki i delikatnie wyjmuję żółtka.
Cebulę siekam w kostkę i podsmażam na maśle. Pieczarki ścieram na tarce i dodaję do cebuli.
Grubość będzie zależała od Waszych preferencji. Ja wolę grubsze.

Żółtka rozgniatam i dodaję do nich usmażone i wystudzone pieczarki.
Zostawiam kilka listków natki do dekoracji, a resztę natki drobno siekam i dodaję do farszu.
Dodaję majonez, sól i pieprz.
Cały farsz dokładnie mieszam i faszeruję nim jajka.
Każde jajko dekoruję listkiem natki.
Wiecie dlaczego czasem, w gotowanym jajku, wokół żółtka tworzy się
sinozielona obwódka?
Wywołują je tworzące się siarczki żelaza.
Tworzą się z żelaza pochodzącego z żółtka i siarki pochodzącej z białka.
Wpływ na tworzenie obwódki  ma pH żółtka (gdy jest wyższe), dłuższe przechowywanie przed gotowaniem, a przede wszystkim długość gotowania.
Nie ugotują się lepiej gdy o nich zapomnimy 😉 
Jajka wkładam do gotującej się wody i gotuję przez 10 minut od momentu zagotowania.
Wodę do gotowania zwykle solę wcześniej, bo dzięki temu jajka mniej się obijają i jest większa szansa, że nie popękają.
Na koniec chciałabym podsunąć Wam pomysł na dekorację świątecznego stołu.
Sztućce przewiązałam kawałkiem rafii i wetknęłam gałązkę borówki.
Prosto i wiosennie.
Podoba Wam się ten pomysł?
Przepis dodaję do akcji:
ALE JAJA!