Jesienny wianek na drzwi DIY

Odnoszę wrażenie, że tegoroczna jesień jest wyjątkowo kolorowa.
Nie mogłam się oprzeć i wybrałam się na spacer by uwiecznić
Ze spaceru, jednego z wielu, przyniosłam trochę jesieni do domu.
jesień w domu
Z zebranych liści, gałązek, i owoców postanowiłam zrobić wianek
do powieszenia na drzwiach domu.
Od razu robi się przyjemniej!

Miłe powitanie gości.
Na pewno każdy z Was może taki przygotować bez problemu sam. Jednak gdybyście uważali, że jest to pracochłonne postanowiłam pokazać, że wcale nie.
Jesienny wianek na drzwi
Czego potrzebujemy:
  • pęk gałązek brzozowych (są miękkie i elastyczne, łatwo je wygiąć)
  • Kolorowe liście
  • Jesienne owoce (ja wybrałam owoce róży i rajskie jabłuszka)
  • Drucik do mocowanie (ewentualnie nitka)
  • lakier

Najpierw spośród liści i owoców wybrałam te,
które najbardziej mi pasowały i spryskałam je lakierem.
Owoce spryskałam by ładnie się błyszczały,a liście oprócz połysku usztywniłam.

Spryskałam dokładnie z każdej strony.

Można spryskać lakierem do tego przeznaczonym, ale jeśli nie macie to wystarczy lakier do włosów.
Z brzozowych gałązek wybrałam te dość cienkie i najbardziej elastyczne. Uplotłam z nich wianek, który umocniłam nitką, ale lepiej i wygodniej zrobić to drucikiem (akurat go nie miałam).

Gdy lakier wysechł przymocowałam liście i gałązki z owocami do wianka z brzozowych gałęzi.
Wcześniej narysowałam sobie jak chcę by wyglądał.
Gdy był gotowy przymocowałam go do drzwi. Można też powiesić go w mieszkaniu by umilał na jesienne dni i wieczory.
A tak wyglądały poszczególne elementy wianka.
jesienny wianek na drzwi DIY
Jestem ciekawa czy i Wy przynieśliście trochę skarbów jesieni z spaceru.
Pochwalcie się, proszę.

Kolorowe oblicze jesieni

Czas najwyższy przyznać, że lato się już skończyło.
Wrócić
do rzeczywistości i zacząć cieszyć się jesienią.
Tym bardziej, że i ona skończy
się zanim się obejrzymy.
kolorowe oblicze jesieni

Moim marzeniem było wybranie się na grzyby. Jednak gdy były, nie mogłam się wybrać, a gdy wreszcie pojechałam to grzybów nie było :/
No cóż. Muszę jakoś to przeboleć, choć  fajnie by było nazbierać choć trochę borowików do wigilijnych pierogów albo pysznego bigosu J

Ktoś z Was był na grzybach? Co zebraliście? No i co z tych grzybów zrobiliście?
Pochwalcie się!

Ja znalazłam tylko to 😉

Ponieważ przez wakacje trochę zaniedbałam mój blog
to czas najwyższy to naprawić.
Zacznę od zdjęć z ostatniego weekendu, który spędziłam na Mazurach. 
Zainspirowana przez Natalię z Jest Rudo wybrałam się na spacer by uwiecznić piękną jesień.

Oto kilka zdjęć z tego spaceru:

 Kolorowe oblicze jesieni

  

Pozostałość lata 

Czy Wy uwieczniliście jakość jesień?

Jeśli tak to pochwalcie się proszę!
Jeśli nie to
polecam Wam wybranie się na fotograficzny spacer.